reklama

Klepanie po pupie

Ja jestem zdecydowaną przeciwniczką klepania dziecka po pupie...dziecko też człowiek:-), a że mniejszy to nie istotne...,ja bym nie chciała żeby mnie mama tak poklepywała z milości lub mąż:-).
 
reklama
A ja oboje moich chłopaków tak poklepywałam delikatnie, szczególnie jak na rekach ich trzymałam, albo na brzuszku lezeli i oni przy tym...usypiali ;-)
i ja np. lubie jak mnie tak maz z miłości klepie ;-)
I moim malym sie to kojrzy z miłościa więc ja tego do picia nie klasyfikuje. starszego juz tak nie klepie, wiadomo ;-)
 
My tez oboje z mezem klepiemy po pupci Nadie,zwlaszcza,gdy lezy na ramieniu,a ona to bardzo lubi i jest spokojniutka. Wydaje mi sie,ze to bardzo fajna forma pieszczoty,wiadomo,ze nikt nie uderza mocna,dlatego,nazywamy to klepaniem,a nie biciem. A pozatym,dziecko przy klepaniu nie bylo by spokojne i radosne
 
taa... zarty zartami w zarcie jak mnie maz klepnie to napewno sie nie obrazam ... synus tez raczej nic nie ma przeciw zabawie z poklepywaniem ...
ale jak tak czytam to mysle ze jednak od tego bezstresowego wychowania pozniej mamy dzieciaczkow z ADHD , z dyslekcja i innymi madrymi nazwami "chorob" ktore rodzice przypisuja dzieciom zeby nie czuc sie winnym za brak wychowania i posluszenstwa (przepraszam z gory jesli kogos urazilam , czysto moje zdanie ) ...
heh nie uwarzam ze klaps to cos zlego .. nie bije dziecko ale wejsc na glowe nie pozwolilam by sobie ...
 
reklama
Nasz Brunek ma 9 miesięcy i czasem zdarza mi się Go tak "poklepywać";) Zwłaszcza nad ranem jak do naszego łóżka wędruje i chciałabym żeby spał jeszcze, to jak na brzuszku leży to tak lekko klepię po tyłku i zasypia w końcu;) (sprawdzona metoda:cool:)



W ogóle to przywitać się chciałam, nowa jestem:)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry