lil kate
Mama lutowa'07 Fan(ka)
moj to razczej maly pedancik (zank zodiaku panna, jak moja mama wiec zjawisko lekko znajome
). nie mam mowy o jakis porzuconych skarpetkach czy czyms takim. sam z siebie kuchenke szoruje i plytki w lazienc do samego sufitu
jedyne z czym mnie wkurza to ze w szafce z ubraniami nie trzyma sie zadnych zasad. nie ma zwczaju odkladac swetra na polke ze swetrami tylko na ta gdzie akurat mu najwygodniej. a ja to musze miec wszystko pod linijke
generalnie moj maz robi w domu wszystko, oczywiscie na spolke ze mna. nie ma u nas podzialu na obowiazki damskie i meskie. raczej tez nie zwalamy nic na siebie tylko staramy sie robic pewne rzeczy wtedy kiedy jest potrzeba i zazwyczaj wychodzi tak ze robimy to na zmiane. teraz ja wlasciwie juz nic nie robie, ale po ciazy wszystko wroci do rownowagi.
az mi sie glupio teraz zrobilo ja to czytam, bo nie dosc ze od 10 mnie utrzymuje to jeszcze wszysko za mnie w domu robi
a ja jeszcze narzekam
a co do komputera i Herosow to chyba epidemia
u mnie jeszcze na tapecie Age of Empires
). nie mam mowy o jakis porzuconych skarpetkach czy czyms takim. sam z siebie kuchenke szoruje i plytki w lazienc do samego sufitu
jedyne z czym mnie wkurza to ze w szafce z ubraniami nie trzyma sie zadnych zasad. nie ma zwczaju odkladac swetra na polke ze swetrami tylko na ta gdzie akurat mu najwygodniej. a ja to musze miec wszystko pod linijke
generalnie moj maz robi w domu wszystko, oczywiscie na spolke ze mna. nie ma u nas podzialu na obowiazki damskie i meskie. raczej tez nie zwalamy nic na siebie tylko staramy sie robic pewne rzeczy wtedy kiedy jest potrzeba i zazwyczaj wychodzi tak ze robimy to na zmiane. teraz ja wlasciwie juz nic nie robie, ale po ciazy wszystko wroci do rownowagi.
az mi sie glupio teraz zrobilo ja to czytam, bo nie dosc ze od 10 mnie utrzymuje to jeszcze wszysko za mnie w domu robi
a ja jeszcze narzekam
a co do komputera i Herosow to chyba epidemia
u mnie jeszcze na tapecie Age of Empires
Mąż poprosu nie cierpi sprzątać, jakbym zostawiła go w domu na 2 tygodnie samego, to chybabym mieszkania nie poznała. Nie przeszkadzają mu szklanki w pokoju sprzed 2 dni, skarpety koło łóżka itp. Czasem mam wrażenie, że on się czuje jakby jeszcze na studiach w akademiku mieszkał

Ja w połowie studiów zaczęłam pracować na zlecenia w domu ale nie zajmowało mi to dużo czasu i nie codziennie... a jeszcze po studiach przez dobre 4 lata nie mogłam swojego miejsca znaleźć i tułałam się po różnych firmach.. do czasu aż nie zmieniłam zawodu. I tym sposobem moje studia poszły się ...... 
). i gdyby nie to wlasnie ze zwiazalam sie z szefem to bym nie zrezygnowala bo mialam umowe o prace na czas nieokreslony