Witam, my już w domu....tez gotujemy przetworki, tym razem kompoty i dżem na szarlotke.
Jonatan jeszcze dwa razy ulał mlekiem...ale nie ma biegunki, a miedzy " ulaniami" bylo po pięc godzin odstepu...nie wiem, co mu sie kluje. Moze niestrawnosci po prostu dostal. dzis dostaje tylko moje mleko i rumiankowo- melisowa herbatke. Zobaczymy. Duzo spi i ogolnie jest marudniejszy, ale bez goraczki.
Zakupy szkolne dokonane, minus 150 z portfela mamy....dzieci radosnie zapakowaly plecaki, a Dawid pobiegl pochwalic sie nowymi rzeczami przed sąsiadkami.
maciek rysuje roboty kroczace na nowym bloku nowymi olowkami.
pachnie wrzesniem, oj pachnie...
Magdalenka ja chce twoje zdjecie....pokaz sie na zamknietym chociaz. czy jestes szczupla ruda Magdalenka czy pulchna a la Diana barry, ja chce cie zobaczyc. ;D
Żuzaczku jak wisienki?