reklama

KOLEŻANKI BIAŁOSTOCCZANKI

  • Starter tematu Starter tematu żużaczek
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
kochany nosio
zmianarozmiaruzmianarozmiarudsc03382kh7.jpg
 
reklama
Ah a u mnie zaczęły się kłopoty z chorobami. Najpierw Iza zaliczyła zapalenie oskrzeli ledwo wyzdrowiała już Mały chory na to samo. Dzisiaj Iza wstaje i ma..... katar więc najpóźniej za 2 dni Mały będzie miał katar. Do tego już wczoraj Iza miała niewyraźną minę wchodząc do przedszkola ale dzisiaj to już bródka jej się trzęsła i rączki wyciągała do mnie. Oj ciężki mam czas. Do tego jeszcze dostałam okres i to jaki po 10 miesiącach odpoczynku od tej marnej przyjemnosci ciężko mi że hej.
 
agak z tymi chorobami to tak jest w pierwszym roku chodzenia do przedszkola. W nastepnych latach jest coraz lepiej.
niestety. taka jest szara polska rzeczywistosc, że rodzice boja sie iść na zwolnienie w razie choroby maluszka i czasem nawet dzieci z goraczka do przedszkola prowadza. no i zaraz inne chore. Dziwie sie tylko, ze przedszkolanki nie reaguja.....no ale co one moga?? wystawia dzieciaka za drzwi? nie zmusza rodzica do zabrania chorowitki.
 
aha
betti sie rozwodzi, juz sobie powoli układa zycie na nowo. Boze daj jej sily i szczęście!

Asiołek z majeczka jeździ do CZD, bo nereczki trzeba kontrolowac. Trzyma się dzielnie, pracuje.
 
Żużak poczekaj, odbębnię to nieszczęsne wesele i po niedzieli wpadam na kawusię, jeszcze będziesz mnie miała dosyć ;D Aha, przeciwzmarszczkowy krem na noc mi "wyszedł", znajdzie się coś dla mnie? ;)

Anetka ze spaceru jak widać nici :( Ale Ty i tak masz co robić z tego co widzę. Nam ostatnio wąż w wannie trzasnął, ale zalaliśmy tylko piwnicę :) Zalety mieszkania na parterze ;D

Gosik jak tam Zochna?
 
Zochna ciągle cierpi, strasznie ulewa i marudzi, płacze. Po jednym soczku, tyle czasu ???
Już mam głowę kwadratową a pogoda nadal niespacerowa :( wisielcza jakaś.
Kalina, no pięknie ten pan od chusty napisał ;D Dbają o klienta ;D Czekam ;D
 
Minia, strasznie wieje, właśnie wrociłam z zakupów.
Gosik,
bardzo współczuję. Pogoda nam wsyzstkim widzę daje w kość. Może Zosia też dlatego płacze, że deszczowo?
Agak, bądź dzielna. Buziaki chorowitkom.
A co do przyprowadzania chorych dzieci - nauczyciele nic nie mogą. Można zwrócić uwagę rodzicowi, ale dziecka za drzwi nie wystawi się. Rodzice mogą wiecej. Kiedys byłam świadkiem, jak mama zdrowego dziecka obstawiała w szatni mamę chorego, że przyprowadza zasmarkanego i ledwo stojącego dzieciaczka do przedszkola, a jej dopiero z choroby wyszło. Efekt? - dziecko na drugi dzien nie przyszło, ale mamy wilkiem patrzyły na siebie dokońca roku. Dzieci, które pierwszy rok chodzą do przedszkola chorują wiecej, ale trzeba to przetrwać, bo potem sie cudownie uodparniają i jest już o wiele lepiej. Pozdrawiam
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry