Minia, strasznie wieje, właśnie wrociłam z zakupów.
Gosik, bardzo współczuję. Pogoda nam wsyzstkim widzę daje w kość. Może Zosia też dlatego płacze, że deszczowo?
Agak, bądź dzielna. Buziaki chorowitkom.
A co do przyprowadzania chorych dzieci - nauczyciele nic nie mogą. Można zwrócić uwagę rodzicowi, ale dziecka za drzwi nie wystawi się. Rodzice mogą wiecej. Kiedys byłam świadkiem, jak mama zdrowego dziecka obstawiała w szatni mamę chorego, że przyprowadza zasmarkanego i ledwo stojącego dzieciaczka do przedszkola, a jej dopiero z choroby wyszło. Efekt? - dziecko na drugi dzien nie przyszło, ale mamy wilkiem patrzyły na siebie dokońca roku. Dzieci, które pierwszy rok chodzą do przedszkola chorują wiecej, ale trzeba to przetrwać, bo potem sie cudownie uodparniają i jest już o wiele lepiej. Pozdrawiam