Kalina
Matka synów
Maniu, moj jeszcze teraz ma rogi- dwa guzy po przedwczorajszym lądowaniu. W nocy wylazl po ciemku i wylądowal za kanapa. No coz...nie spi w lozeczku jak miniowy, tylko z nami, a że wyrodna matka AKURAT na bb siedziala, nie dopilnowala. Ale moj mąz nie krzyczy na mnie, never never. fajnie dzis! Slonce, lekki chlodek...tesciowa placki z ckinii zrobila, maluch wstal wesolutki. Gosik, jak tam? Zosia dobrze spala? Agak, odezwij sie.
Płakała do 1-szej i wkońcu zasnęła i spała aż do 6-tej prawie. Podejrzewam kolki, bo nie sądzę, że to uszka, ale w poniedziałek przejdę sie jeszcze raz do laryngolog, żeby obejrzała. Niby jak ja mam to ocenić
Przecież nie będę dawać antybiotyku jak nie jestem pewna, że jest konieczny. Myśle, że to jednak nie uszka.
Kuruj sie szybko. Wiem jak to jest jak cały dom chory. Współczuję. Duuuuuużo zdrówka!