• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

KOLEŻANKI BIAŁOSTOCCZANKI

  • Starter tematu Starter tematu żużaczek
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
:-)No to żeśmy się poznały:laugh2: Żużak, Agak, Magdalenka jeszcze Was do kompletu brakuje. Co się odwlecze, to nie uciecze :) Baardzo miło było. Czułam się, jakbym była wśród dobrze znanych mi osób. Tak zupełnie naturalnie się to odbyło. Gosik, Zosia jest tak grzeczna, że jakoś nie wyobrażam sobie jej w nocnej akcji :tak:. MAm nadzieję, że da Wam pospać w nocy. Salaterkę odbiorę, jak zalecę z jabłkami.
Jutro jedziemy do moich rodziców, więc juz dzis życzę udanej niedzieli:rofl2:
 
reklama
Hej koleżaneczki! My tez już w domciu. Dziękuję za cudne spotkanie! Kalinko, przepraszam jeszcze na forum, że nie oddałam Ci kasy, ale byłam tak przejęta całym tym spotkaniem, że zupełnie wyleciało mi z głowy. CÓŻ ZA SKLEROTYCZKA STARA ZE MNIE!!!!!! ŻUŻACZKU PODAJ MI NA PRIVA SWÓJ ADRES (JAK MOŻESZ) TO PRZYWIOZĘ CI KASĘ DLA KALINY. PEWNIE TY ZOBACZYSZ JĄ NAJSZYBCIEJ. Mikołaj wogóle dziś po południu nie spał, tyle miał wrażeń. Męża odebrałam w stanie nietrzeźwości ( byłam wściekła), potem pojechaliśmy do wujostwa, gdzie mój męzuś po wypiciu 2 lampek wina, "zgrzał" się niesamowicie. Tak mi za niego wstyd, że nie macie pojęcia. Nie wiem jak mu wytłumaczyć, by zrozumiał, że są pewne granice. On z mego gadania nic sobie nie robi, a dla mnie taki wieczór zawsze kończy się złym humorem i nerwami. IDĘ SPAĆ WŚCIEKŁA!!!!
 
Żużaczku kochany, ulżyło mi bardzo. Dzięęęki! :happy: Cieszę sie, że to nic takiego. Anetka, Zosia 3 godziny płakała i marudziła i przed chwilą z nienacka zasnęła:tak: On a czasem usypia nagle, w najmniej spodziewanym momencie, i to jest bardzo piękne:laugh2: Podejrzewam, że to kolki. Zamierzam wypróbować espumisan jak poradziła mi Kalinka. Ide spać:happy:
 
Gosik mi kiedyś lekarka mówiła, że można co najwyżej zrobić zimny okład na tą rankę, ale nieczy innym lepiej nie ruszać.
Mój mąż rzuca palenie :-) Jeszcze trochę, a z nim zwariuję. W kółko je, a jak nie je to jest delikatnie móiąc, niemiły .... :-(
 
:-)</p>Anetka i Kalina :-)
img0911mediumad1.jpg
Joasiah i mania :-)
img0914mediumzd6.jpg
No i oczywiście Gosik i Zońka :-)
img0916mediumda6.jpg
</p>
 
Minia to wytrzymaj!:sick: Jak mu sie uda to same plusy - jak by nie patrzył. Mnie całkiem nie dawno wyprowadził z błogiej nieświadomości pewien miły pan dr. jak do niego zaprowadzilam swojego mężulka. Otóż powiedział, że męża/żonę ma sie nie poto, żeby było miło, ale po to żeby sie w życiu nie nudzić:szok: :sick: Jeśli chodzi o mnie to strzelił w 10! Jak sobie pomyślę, że mi miło i jakoś tak spokojnie nic sie nie dzieje nieprzewidzianego to natychmiast jest telefon od mojego kochanego męzulka i... wtedy się zaczyna, oj zaczyna:szok:
Minia trzymam kciuki za Twoją cierpliwośc!
 
to o tym pachnieniu to było za postem joasiola:-D. Że nic nie będzie robiła do wieczora, że by ładnie pachniec. no reasumujac ja tyle robię, ze ...:-D:-D. Ale to tylko taki zart.


Super, ze minia zdjecia wkleilas.

Gosik ale masz czadowy samowar!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Ja poszłam spać z wielkimi wyrzutami sumienia, bo nie zdazyłam drugiego ciacha upiec na imieniny syna. Dzis o 6 rano zagniotłam, zaraz wstawiam do piekarnika. Ciacho serowo-makowe.

Miałam sobie zamówic adipex ale naczytałam sie o skutkach ubocznych i chyba mnie troche ochodziło. No, ale jak zuccarin nie zadziała to zaryzykuję.

Czy ktos wie o jodze w białymstoku? W miare blisko Jurowieckiej, Cieplej??

mania adres leci. A mąż czesto ci sie resetuje? Mój ostatnio ze 4 miesiace temu. Ale to baaaaardzo wielkii ewenement. No i dał rady sam do domu przyjsc.:-D:-D. I zawsze na wesoło.
 
Hej, hej! Po tym jak napisałam, że Zosia zasnęła zaraz sie zbudziła i marudziła jeszcze ze 2 godziny:tak: Poczym zasnęła na 5 godzin:szok: :-D Teraz też spi elegancko a ja jak widać nie:baffled: Chyba już nie przyjmuję większych dawek snu.:happy: Minia, trzymaj się! W. rzucił palenie z 5 lat temu a był strasznym kopciuchem. Warto się przemęczyć (tzn. on się męczył, ja nie, bo nie mieszkaliśmy jeszcze wtedy razem). Trzymam kciuki!
Mania, znam to:tak: Powiedz mu jak głupio się czułaś, ale jak już dojdzie do siebie;-) No i ...wybacz:happy: , bo cóż innego możesz zrobić:confused: :happy:
 
reklama
Żużaczku, ale Ty jesteś spostrzegawcza:szok: O rany! A ten adipex to na co? Mój mąż od kiedy zaszłam w ciążę może z raz się zresetował(ciekawe określenie:-D ), chyba jest solidarny ze mną:confused: :-D Ja jak skończę karmić planuję kapitalny reset przy akompaniamencie obżarstwa wszystkim co najgorsze:-D :tak: Trzeba sobie odbić te wszystkie wyrzeczenia,a co!:laugh2: Mamusia też musi sobie pohulać:-D
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry