Nie bardzo mam jak gadac ale choc pare słów. Żużaczku, odwiedzony jeden miodziarz, ale nie mial miodu. Fil poszuka u nastepnego i podrzuci ci, co chyba definitywnie zalatwi sprawe reklamowy. Jutro jedzie z tesciowa do szpitala szwy oglądac. kiepsko sie jej goi, bo jest cukrzykiem, no niestety.
ja mam urwanie glowy...teraz jednym okiem patrze na gotująca sie zupe na jutro, drugim na kalafiory do zapiekanki, trzecim okiem na jonatana w kojcu, czwartym do laptopa...a jeszcze fur roboty do szkoly na jutro...i wiersze pewnej obiecujacej mlodej poetki prepisac..uspic i wykapac, znaczy, tfu, wkapac i uspic..lekcje...historia biblijna do łzka...no ruszam w tany.
Joasia slicznie na tle tapetowej sciany....tez bym do was wpadla, ale nie mam, lesna kurka, jak.
:-(