Łał, zużaczku...te zyczenia to i do ciebie pasuja. :-)
Żebys uwierzyła w swoją urode...i niepospolita osobowośc.:-)
Moje dziecko zasnęło. 6 godzin bez drzemki i prosze, jaki efekt. Kosiłam dzis trawniki...ale dokosiłam do połowy, bo przyjechali goście i odstawiłam ryczace narzedzie zagłady trawowych źdźbełek.
Nasza letnia kuchnia muruje sie..jest juz komin do połowy...łuk między jadalnia i kuchnią...potynkowane wśrodku. Zrobie sobie ściany na kolor prowansalski...ładnie kute żelazo sie zaprezentuje na takiej ścianie. I molestuję męża, żeby belki na suficie zostawił. Będzie piec chlebowy...ipłyta z fajerkami...i leżanka z kafli.
Teściowie sie zafascynowali i chca tam mieszkac. Siła tradycji!
No, ale wykończymy dopiero na wiosne....teraz stan surowy.:-)Ale i tak jest pieknie.