Gosik, co za pragmatyzm! Ja tez musze gotowac...bo nie bedzie mialo co jeśc sześc osób. Hahaha.
Ślimak jeszcze na podwórku. Starszak tez. Jonatan łazi po saypialni i wywala co może, podsunęłam mu skarpety w koszu, na razie może starczy. Otwiera szafki i robi porzadki. Zaraz kapiel. Ciasto piekne wyszlo. Ciocia może jutro przyjeżdżac, domek błyszczy.
Wiecie co, dzis w sklepie podsłuchałam rozmowe moich dwóch koleżanek o tym, jak bardzo podoba im sie nowa piosenka Rubika, ten Psalm, co go tak zjechałam...Normalnie smutnawo mi sie zrobiło, że ja tak odstaje od społeczeństwa. Normalny dziwoląg jestem. Nie oglądam seriali, nie lubie Rubika, nie czytam Danielle Steel...o czym mam z koleżankami rozmawiać/ zawsze zostaje temat dzieci i kuchni, ale to żalosnie malo jak na konwersacje głebsza niz kałuza....
Dobrze, że mnie nie wykopujecie z forum. Cóz, Platon chcial wygnac poetów z państwa...i może to mialo sens, państwo by zdrowsze psychicznie bylo...:-(