• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

KOLEŻANKI BIAŁOSTOCCZANKI

  • Starter tematu Starter tematu żużaczek
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
Lidka ja jeszcze dorzucę płukanie sodą:tak:
Kalina współczuję i mimo, że u nas łatwiej to ja też staram sie stosowac tę obcję nie chorowania:happy2: ale czasem nie wychodzi:-(
A co to dzisiaj z Joasią - czyżby sie uczyła i nie miala dla nas czasu:shocked2:, nie mówiąc o Żużaczku, ale ta osobka to zapewne tworzy cudne prezenty na etacie u św.Mikołaja? Na Manię, Anetkę i Minię nie mam już pomysłu:sorry: Litości odezwijcie się, pleeeeeease!

A ja znów mały sukcesik dzisiaj na polu budowlanym - podłączą nam wodę jak będziemy chcieli i kiedy będziemy chcieli! Hurrra !!!! Teraz startuję do gazwoni - ciekawe co ci mi odpowiedzą, zdradzę w skrecie że ich rura idzie dokładnie przez środek mojej posesji, więc jakby co .... to mam ich czym szantazować:cool2: :growl: :ninja:
Chyba mi sie udzielił nastrój zabawowy Kalinki szba daba da....
 
reklama
No jak tam? Juz po tancach. Szkoła zamknięta, młodzież wygoniona, gimnazjaliści odlepieni od szyb( nie wolno bylo im wejść).
Jonatan spi, chlopcy śpią.
Mąz mi pendriva kupil...normalnie go kocham :-)
Ja tez mam gardlo zawalone i nos...czosnek odpada ze względu na obcowanie z bliźnimi w pracy...
Jutro piatek. kocham piątki.
 
Mam dośc tego że mój małżonek albo jest nieobecny, albo gra, albo coś ogląda, albo leży. Ja o wszystkim myślę, planuję.... A jak o czymś zapomnę to jest oczywiście moja wina. I jeszcze nie mam prawa być zmęczona i nie może mi się czegoś nie chcieć. Do d...y z tym wszystkim.
Jednak umiem narzekać i biadolić ..... Ehhhhh nie chce mi się o tym myśleć i pisać :-(
 
uf, to ja.
Dowlokłam sie do weekendu!
Ide zaraz robic doskonała herbatę , teściowa zrobiła sernik, jest tez ryba po grecku.
mam zamiar pisac duzo, nadrobie tygodniowe zaleglości- nie mam nic do sprawdzania!
Jutro porządki....cudowne porządki....sobotni obiadek z kompotem i deserem...czas dla dzieci, koleżanek, że nie wspomnę o męzu. haha. mąz jest kochany, coaz lepszy z dnia na dzień, miniu, może czasem wkurza cię mój optymizm, ale naprawde mój mąz jest fajn...nie wiem, co prawda, czym on sie rózni od twego- zapewniam cie, że mój tez lezy lub siedzi przy kompie, albo go nie ma. Ale jak jest to jest jak balsam na moje serce. No uciekam do kuchni. jeszcze dzis popisze, obiecuje. na razie rozkosz przy gazecie viktoriańskiej po anielsku i herbata z sernikiem. pa!
 
2987275247347d36b18mt3.jpg
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry