• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

KOLEŻANKI BIAŁOSTOCCZANKI

  • Starter tematu Starter tematu żużaczek
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
Witam:-)
Czekoladki mniam mniam...kiedy je zjem?
Wróciłam ze spacerku. Ożywcze powietrze. Widziałam nawet kilka płatków śniegu w powietrzu! Minia sie w końcu śniegu doczeka!
Z Magdą jakby lepiej:tak: nie powiedzieć w złą godzinę. Sama dzis zrobiła kupę. Oby tak dalej:-D
Co tam u Agak? Mani? Aniulki? Lidki?
Kalinko, sama rozkosz takie wyznania miłości przeczytać ehh. Nie mogę się doczekać "mamo" a co dopiero pisanego słowa;-)
Pozdrówka!
 
reklama
Cześć Koleżaneczki - tak Was określa mój mąż:-) Ale sie za Wami stęskniłam!!!!! Z tęsknotą spoglądałam na komputer, ale rodzina skutecznie mi uniemożliwiała włączenie. Najpierw zaległości!

Kochany Żużaczku z okazji Twoich imienin życzę Ci radości i spokoju na każdy dzień, zamówień na rok do przodu, zdrówka dla Ciebie i rodzinki każdego dnia, samych przychylnych ludzi wokół! Sto lat sto lat Żużaczku

Joasiu gratulacje za zdane egzaminy i trzymam kciukasy za następne!
Żużak znowu jakieś cuda wklejasz a kiedy ten kurs sie zacznie, co? ;-) Co artysta to artysta! Ale ja tak sobie myślę, że jak sie takich ładnych rzeczy naoglądam to może choć troche dobry smak mi sie wyrobi i zaczne z ciut wyższego pułapu. Czy to jest wogóle możliwe?
Kalinko relaksujesz sie jak czytam błogo na łonie rodziny, ferie trwajcie:-).
Shoomna aż odetchnęłam, że choc troche możecie pobyc w domu i wyniki bałkowe OK. Oby tak dalej!:tak:
Anetko szybciej te czekoladki zjesz niz Ci sie wydaje:tak:
Gosik tak to juz jest.:-( Ja myślałam, że przy drugim to już taka doświadczona jestem matka, a moja Gośka tak mi dala do wiwatu z niespaniem, że jeszcze teraz myslę o tym z niepokojem:eek: :baffled: jak ktoś mnie pyta czy Gośka dobrze sypia.

W sobotę była impreza u mojego syna! Dziewięcioro siedmiolatków płci obojga na 70 metrach:eek: :baffled: SUKCES odniosłam! Syn i goście zadowoleni! Impreza miała trwać 2 do 2,5 godziny a przeciągnęła sie do ponad czterech z drugą równorzędna w kuchni - rodzice! Jestem super zadowolona. Dzieci wychodząc pytały kiedy mogą przyjść znów i że to była najlepsza impreza!:tak: Tort mi wyszedł dobrze - to był mój pierwszy raz:zawstydzona/y: Młodsza siostra satanęła na wyskości zadania i zajęła sie koleżankami brata! Oczy szeroko otworzyłam ze zdumienia jak zobaczyłam, że pobiegla po butelkę z płynem do baniek - pilnie strzeżonym:ninja2: :ninja: - i dolała, żeby wszyscy mogli sobie popuszczać bańki z jej pałacu śpiewającej syrenki! A tak wogóle to te dzieciaki są niesamowite, bo myśmy z Maćkiem sobie siedzieli w kuchni a oni sami sie sobą zajmowali i nie potrzebowli żadnej naszej ingerencji!:tak: Tak więc już mam zamówieniem od córki na jej imprezę urodzinowa we wrześniu!:dry: Od wczoraj jestem w pracy :baffled: tzn. na zwolnieniu:-) , bo dzieci mi sie pochorowały. Dzisiaj stawialiśmy bańki:eek: to znaczy ja stawiałam a one leżały i jęczały boleśnie:eek: Teraz śpią, a ja dochodze do siebie po dniu pełnym wrarzeń. A kupiłam sobie piżamkę śliczną w różową krateczkę, z koroneczką na mankietach i kołnieżyku z delikatnej flanelki. Czuję sie bardzo kobieco i ciepło:-) A i buty wygodne, skórzane na wiosnę za 100 sobie kupilam.. a miały być kozaki, bo teraz te przeceny.... ale nic mi nie pasowało... synusiowi spodnie i bluzę, mężowi 3 koszule takie jak lubi i w jakich ja go lubię:-) (bez nich też go lubię;-) ). Wczoraj chodziliśmy po tych różnych pedagogach w związku z tymi Noworocznymi rewelacjami u Mateusza. Co mnie pociesza, że oni jakos tak mniej bojowo nastawieni do mojego chłopczyka niż pani dr. neurolog i jak z nim porozmawiają to potem niebardzo chcą wierzyć w te rewelacje, które ona wypisała we wstępnej diagnozie. Dzisiaj mieliśmy EEG - za dwa tygodnie wynik.
A myśmy zaczęli znów kroki;-) w kierunku powiększenie rodziny - bardzo prosze o pozytywne wsparcie naszego procederu:-)
Dobrej nocki i do usłyszenia!
 
Minia....w zla godzine powiedzialam o lenistwie.
Jonatan dostal zapaelia oskrzeli, bylismy wczoraj u lekarza, a teraz mam za soba noc wymiotow....Co mu dac, nie mam smecty, rano maz kupi ( od 8 apteka).
Gastrolit dalam troszke i troszke wegla rozpuszczonego...zwrocil antybiotyk klacid. 0oze to reakcja na antybiotyk, ale wczoraj wieczorem babcia nakarmila go pomarancza, podejrzewam reakcje lekow i pomaranczy wzjmna, bo kawalkami pomaranczy wymiotowal...
Nie mam chwilowo glowy do bloga, miniu...
Mam mu dawac wapno, claritine, flavamed, clacid i nie wiem jak, skoro wymiotuje????
Nawet mleko z piersi wymiotuje...
Poza tym bylam wczoraj u alergologa , bo spuchlo mi gardlo rano...doastalam hydrotortizon i mam sie leczyc, leki za 170 i w dodatku mam rzucic karmienie- wstrzymalam sie zlekami, bo jak rzucic karmienie, jesli Jonatan chory?
Chyba z Agak biedy na mnie przeszly, albo po prostu musi byc sprawiedliwosc...:-(
 
Kalina przy chorobach gardła wymioty niestety są mało entuzjastycznie obecne. no ale to sama wiesz. I nie a się ich zatrzymac. może i dobrze, bo oskrzela sie oczyszczają - popatrz na to z tej strony. Myślę, że dzis już będzie lepiej. Co do karmienia, zrobila bym tak samo. najpierw maluszek potem ja.

Magdalenka nasze forum ma tyle fluidów artystycznych, że kazda z nas przesiąka nimi na wskros. ylko trzeba zacząć tą "parę" zmuszać do działania...coby w gwizdek nie poszła....

Dzis przychodzi do mnie nauczycielka Boguchy - na dwudniowy kurs decoupagu. jest niesamowicie sympatyczna dziewuszką, więc wróżę sobie miły dzień.

Bogucha w Bielsku, dziś jedzie z tesciami do Warszawy. Wczoraj małam lekkie spięcia z tesciową na zasadzie "ja wiem lepiej jak nalezy wychowywac twoje dzieci" jeden zero dla mnie a tesciowa lekko obrazona:-D:-D:-D:-D:-D

Juz jestesmy umówienie z fachowcami od pompy ciepła. Jupi!!
Kończe trzecia z zamowionych ram (zielone)...przestałam lubić zielony czyli - nie nadaje się na rzemieślnika :-D:-D:-D:-D:-D:-D:-D

Sprzedałam na allegro wieszaczek z imieniem maluszka - czekam teraz na wiadomość odnosnie projektu. To już 3 aukcja na allegro która została "zauwazona"...z czterech wystawionych:-D:-D:-D:-D:-D:-D:-D:-D:-D:-D

Przymierzam się do nawiązania współpracy z Artisaną - może zostane szkoleniowcem na nasz region. Tylko musze się dowiedziec co proponują.

Wysłałam 2 artykuł o deceou do BB. Niedługo rusza nowa strona:tak::tak:

No i miłego dnia!
 
Od szostej jeszcze nie wymiotowal. jeszcze...
Dalam mu druga dawke antybiotyku...i czekam. Pije chetnie, tym sie pocieszam, meliske. I troche zjadl. Ale z rak nie schodzi, żuzaczku, tez sie pocieszam....ze to minie. Miniu, czy to minie? Minia wie o minianiu najwiecej. :-)
Magdalenko, twoje listy sa slodka przekąska i to solidna.
 
Kalinko, na pewno minie. Już jest lepiej, prawda? uściskaj Jonatanka od ciotki i Madzi. Niech się nie wygłupia i szybko zdrowieje. A Ty się ciesz, ze na feriach jestes i możesz się nim zająć nie myśląc o pracy:-) Będzie dobrze. Bardzo Ci współczuję tych kłopotów alergicznych. Co to się robi...
Magdalenko, oczywiście trzymamy kciuczki! Miłego starania:tak:
 
reklama
Druga dawka byla, ale bez wymiotow. Ufff...nawet zjadl troche z piersi.
rece smaruje sobie bepantenem, ale jak twarz wczoraj posmarowalam..ojejeje....pokrewienstwo z rakiem.
Lukam hydroksyzyne i cetalergen i jakos da sie zyc.
masz racje, zuzaczku, dziecko najpierw, dlatego dzisiaj nie pojechalam na wyznaczone badania...ale jak mialam zostawic wymiotujacego malucha z babcia, ktora ma tak odlotowe pomysly, jak karmienei pomaranczami malego alergika?
Dzieki za fluidy pozytywne.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry