reklama

KOLEŻANKI BIAŁOSTOCCZANKI

  • Starter tematu Starter tematu żużaczek
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
Pracuję, pracuję. Tak mam w umowie. Chodziło mi o to, ze pół roku wypowiedzenia to dla mnie luksus i to jeszcze bez obowiązku świadczenia pracy. W. też miał dwa tygodnie w poprzedniej pracy, ale zaraz znalazł drugą. Przez pół roku to można hoho!
Smutasy, będzie dobrze:happy: Byłam dziś z Zosią na szczepieniu, była bardzo dzielna. Waży 8 kg i uwaga...wychodzą jej dolne jedynki:-)
 
reklama
:-(Jonatan waży niecale 10 kg...i ma rok i 3 miesiące. Drobinka!
A Zosia zdrowa dziewuszka.
Pewnie, że bedzie dobrze.
Ale to nie znaczy bezstresowo...kiedys przeczytałam takie zdanie: Bogu nie zalezy na naszym komforcie, zalezy na nas.
I cos w tym jest! Przez tą chorobe moj tata stracił swój komfort, nieomylnośc i bufonadę. Stał sie innym człowiekiem. Rzucił palenie- palił od 16 roku zycia! teraz ma 64 lata....jest łagodniejszy, miekki....
I takiego bardziej...nie, nie kocham, bardziej mi dobrze z nim, bardziej go czuje jako ojca. zawsze bylismy na dystans, czasem na baaaardzo duzy dystans.
Teraz lepiej nam...ale bardziej boli.
Chcialam go takiego kiedys widzieć, miekkiego, wrazliwszego..i mam za swoje.
Jak w tym dowcipie Zaruby- kiedy folwarcznego chłopa przebrano za kelnera, wywalil sie na progu jadalni z półmiskiem i krzyknął: Mata państwo swoje koklety! :-)
No to i ja mam swoje koklety. Decyzja oswojenia niesie z sobą ryzyko łez...
No juz nie nudze. ide spać, bo maluchy sapia. Ostatnie kilka dni bez pobudek porannych.....trzeba docenić.
Ach dziewczyny, dziewczyny....nakryć się kołdrąi udawać, że nie ma problemów...tak by się chciało....:yes:
 
Brawa dla Zosi za jedynki!!! :tak:
Gosik dłuższego prawa do wypowiedzenia nabiera sie wraz ze starzem pracy w danej firmie.
Kalinko mam nadzieję, że jednak te leki pomogą i Tata ucieknie chirurgom!
Anetka no niestety wiem coś o tym! Trzeba by pokombinować, żeby do minimum ograniczyć noszenie tego słodziaka:-)
Żużaczku ładne te ptaszki:-) A Mamie niech się noga szybko i dobrze zrasta! A pies nie powinien jej nosić na własnym grzebiecie jak przez niego ma ten gustowny trezwiczek? ;-)
Minia a po co nam ten deszcz (własnie mi o okno dachowe dzwoni mało przyjemnie i całkiem nie romantycznie!) miała być zima!

MOje kochane na Was jak na Zawiszy polegać można. Bardzo dziękuję za te ciepłe słowa! Ale zanim uzbrojone wyruszycie na mojego pracodawcę coś Wam dopowiem, bo przez te trzy dni pracy;-) zupełnie wypadłam z rytmu i jakaś taka zamęczona byłam o 19:00...:sick:

Ja idąc tam miałam przemyślane przez ostatnie pół roku i określone priorytety. Mój mąż pracuje na tzw. etacie w systemie delegacyjnym, do tego mamy jeszcze działalność też z dużym udziałem delegacji. Generalni sa okresy kiedy bywa sporadycznym gościem w domu. Jeśli ja bym wróciła do pracy to potrzebny byłby ktoś do pracy dla mojego męża, nie było by mnie w domu od 7:00 do 19:00, urlop dwa tygodnie po wielkim proszeniu. Dzieci widziałyby rodziców w święta! Ja teraz mam np. osiem wizyt lekarskich z nimi i nikt mnie nie może zastąpić - a to oznacza, że osiem dni nie byłoby mnie w pracy w lutym. Dotego Mateusz ma zacząc niedługo zajęcia z Integracji Sensorcznej - już wiem, że muszę wziąć udział w warszatach dla rodziców na ten temat = kolejne nieobecności w pracy. To może potrwać jeszcze jakiś rok do dwóch.
Idąc na rozmowę chciałam pokierować nią tak, żebym dostała 3 miesiące wypowiedzenia i urlop. Wymyśliłam sobie kursy ze środków UE, ale tam trzeba być zwolnionym przez firmę, a jak jeszcze jest redukcja stanowiska to jeszcze lepiej. Zgodzili sie na wszystko i jeszcze dołożyli trzy miesiące wynikające z tej redukcji - nie musieli tego wcale tak sformuować! - i napisali zwolnienie z obowiązku świadczenia pracy od 1 lutego. Z tym też poszli mi narękę, bo wcale nie musieli, a roboty jest tam strasznie dużo i dziewczyny sie nie wyrabiją. Zatem przez najbliższe trzy miesiące mam same przywileje bez obowiązków.
Wiem że możecie myśleć, że staram sie ich jakoś wytłumaczyć - nie widzicie mojej buzi jest uśmiechnięta - wszystko ułożyło sie nawet lepiej niż myślałam.
Oni proponowali mi stanowiska, ale niestety wymagające dużej elastyczności:tak: czasowej. To co mogłobyć na pół etatu i w domu to niestety nie posiadam ani umiejętności ani kwalifikacji, ani nie chciałam tego robić:tak:. Wszystko zostało tak załatwione, że zawsze mogę tam pójść starać sie o pracę, jeśli będę chciała. (duży znak zapytania stanowi osobo mojego bezpośredniego przełozonego:baffled: )
W pobliżu mojego domu powstało bardzo wiele dużych firm i myślę, że jak by była taka potrezba zaczęłabym raczej od nich żeby tracić mniej czasu na dojazdy, albo nawet módz spokojnie funkcjonować bez samochodu.

Jak widać to nie takie proste tylko wynikające różne decyzje z wielu zależności.
Teraz jestem spokojna bo wiem co robić. Relacje panujące tam tez robiły sie coraz bardziej zagmatwane - typowe środowisko biurowe :dry: :baffled:

Postanowiłam zabrać rodzinę na egzotyczne wakacje! Mateusz i ja bardzo o tym marzyliśmy! :-)

Będę miała tez czas, żeby zacząć kurs Żużaczka jak wreszcie sie pojawi!:-)
KOnczę bo pośniecie przy czytaniu!
Dobrej nocy!
 
Dobre wieści, dobrej nocy! Magdalenka poprawilas mi humor!
ide czekac na czekoladowe sny....a jutro wkleje wam moje scrapbooki, juz mam kilka! Moze zaraze was entuzjazmem???
 
kalina jednośc ciał i dusz znowu sie u nas objawiła - cały wieczór pisałam art. o kosmetykach z czekoladą........cos mnie naszło. (Twój post przeczytałam dopiero teraz)

Magdalenka z kursu decou wysłałam już trzy artykuły. Gosik powiedziała, że dobre (przesłałam jej na e-maila pierwszy i drugi)
 
Niestety, zrobilam jedno zdjeęcie i aparat mi padł. :-(
Ale może i jedno wkleje...
Ooto moje segregatorki na szkolne papiery w nowym tuningu :-)
scrapqm7.jpg


Poza tym u nas okrutna chlapa. jak twoja mama, zuzaczku? Pomaga ci troszke? Czy ty jej?Tak mysle o Agak...albo komputer jej padł, albo wylądowała w szpitalu, to nienormalne tak dlugo nie pisac....:-(
 
Kalinko czekam na te twoje kursa bo mi narobiłas smaka.
mama na razie w domu, z noga wyżej głowy musi leżec. Tomek zaraz ja wiezie na kontrol, zobaczymy.
 
Muszę się wyprawic do banku i na pocxtę...a niee chce mi sięęęe...Mokro, zimno, od domu daleko.
Ale muszę.
dzisiaj pierwszy...rachunki lamentują....
Kupie sobie za to nowe pasiaste skarpetki.
I może w sklepie beda gruszki? mam smak na gruszkę a la Piękna Helena- podgotowac ja lekko w goździkach i wanilii, na talerzyk, polac czekoladą....
Wam to dobrze w Białymstoku- macie co chcecie. U nas brokuły musze zamawiac, bo nikt oprocz mnie ich nie je, więc pan Zdzisio przywozi dla mnie w piatki!
Tak samo bułeczki muesli czy egzotyczne owoce typu gruszki...:-)
Na wsi biednie jest...Ja kupuje sucha krakowska, a za mna babcia w kolejce trzy świńskie ogony...slowo honoru....wyłozone w sklepie wątroby, sercA, OGONY, NOGI, KADŁUBY OD KURCZAKA OBDARTE Z MIĘSA ZNIKA TO WSZYSTKO W MGNIENIU OKA. i PASZTETOWA, salceson i kaszanka.
takie rarytasy jak sopocka polędwica czy serek camembert to chyba pare osób kupuje...
A rząd robi swoje...a emerytury ludzie po 400 zl maja...jak tu zyć? Moja teściowa ma 600zl...uważa, że to duzo...
 
reklama
oj tak tak, Kalina, nie wiem też do czego to wszystki zmierza... nie dość, że większośc powyjeżdżała już z kraju młodych i zdolnych, to pozostaną tu tylko ich dziadkowie z prawie śmiertelnymi miesięcznymi dochodami.
A w rządzie nadal lustrują tylko siebie na wzajem...

tak se leze w łóżku i czytam zaległości.

Moja praca magisterska to STREFY WOLNEGO HANDLU - jak to moja koleżanka która sie przejęzyczyła powiedziała - ja ekonomem :-D jestem, choc nie powiem, że z zamiłowania do tej dziedziny, tylko - jak głupia- myślałam , że łatwiej o pracę będzie... oj ja głupia.:eek: :eek:

A co do mego samopoczucia, to leżenie które zostało mi nadal zalecone, spawiło że mam ucisk na któreś kręgi i mi czasem kolane odejmuje.... jakby mi bylo malo! :baffled:

Ale wczoraj przyszły do mnie siostry i se pogadalyśmy, a ja zrobilam pyszny makaron fettucine z sosem pieczarkowym - polecam dla tych, które mogą już, lub jeszcze mogą jeść wszystko :-) służę przepisem. Palce lizać!

Pozdrawiam w tą "chlapową" pogodę :-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry