Gosik co do temperatury zbijać powyżej 38 bezwzględnie! Sama Zosia poczuje sie lepiej po czopku. Co do pracy to uważam, że mam duże szczęście. A o reszcie pomyślę jutro:-)
Agak jak dobrze zę sie odezwałaś! Ja tu już takie wyrzuty sumienia miałam, że Cie tak nastraszyłam, ale sama wiem z autopsji, że zdrowie matki jest na szarym końcu po wszystkich ważnych i mniej ważnych rzeczach - stąd ta mobilizacja

Uwierz to mija. Moi w tym roku też chorują, ale to bez porównania z tym co było cztery lata temu.
Zużaczku peany na cześć Twojej tworczości zanoszę dopiero o ta pora, bo po mieście żem biegała po psychologach i dziecko stęsknione miałam pod opieką!

Pudełeczko przecudnej urody! A kokardki sama słodycz!
A spotkanie z magaikami od pomp ciepła udało sie? Mogłabyś coś skrobnąc na priwa - jaka to firma i skąd, jakie technologiczne rozwiązania proponują, czy drodzy. Z góry dziękuję!
Lidka to miślinka całą noc będzie leciała na ten makaron - ja kluskowa kluska jestem
Joasia ja powtarzam mojemu synowi jak uważa że mu coś nie wychodzi to trzeba pracować nad tym dalej i będzie lepiej. A na brak zadowolenia z efektów spójrz od drogie strony - dzieki temu uczysz sie i nabierasz doświadczenia bo chcesz, żeby było lepiej!
Kalinko jedyne w swoim tj. Twoim rodzaju te segregatory. Na Twojej półce nie mogły inaczej wyglądać! Mam nadzieję, że nie zmokłaś wędrując do banku?
A ja nie moge skorzystać z przepisu alkoholowego - mąż na diecie wątrobowej od dwóch dni, bo mu się wątroba psuje! Nie pomyślałam, że mąz sie może zacząć psuć od wątroby;-)
A ja pod czas pobytu w pracy odbyłam tez szybką, acz bardzo skondensowaną terapię u psychloga. Efekt - osiągnięcie poziomu Zużaczkowego i Kalinkowego jest mozliwe, nie z dnia nadzień ,ale ciężką i systematyczna pracą!
Zatem żegnam drogie koleżanki i zabieram sie do realizacji postawionych sobie w trakcie terapii celów.
Dobrej nocki:-)