Noo...
Zużaczku...ja lubie fado i takie klimaty...jestem dziewczyna bez telewizora, wiele lat nie bylo ekranu to się słuchalo nradia i plyt...od dead can dance'u po Claptona....Teraz troszke wyrosłam z mrocznych klimatów i wole np Keiko Matsui...smooth jazz....fado , ale leciutkie...Lubię Sjestę Kydryńskiego w niedzielki, zawsze staram sie posluchac...
A to Keiko dla was.Pieknie nudzi w tle, lubię ja mieć jak pisze coś w necie...
http://www.youtube.com/watch?v=XzqsWxau_gI
Dziś muzyczny temat nam wyszedł, co?
No bo jesien taka melancholijna, ten deszcz. Chcialabym zwinąc się w kłębek i przytulić do twojej ciepłej skóry- jest taki wiersz, bardzo na czasie...
Dziś mam skarpety czerwone w czarne pasy.
Jak tu wstać rano?
Ach, soul lubie taki leciutki. I Haendla. I Keitha Jarreta na fortepianie. Ale wiola to moje ukochanie. Tak, wiolonczela....Noc....księzyc jak łysy staruch podglądacz....do czytania Keats...
Season of mists and mellow fruitfulness,
Close bosom-friend of the maturing sun;
Conspiring with him how to load and bless
With fruit the vines that round the thatch-eves run;
Kto oprócz mnie czyta na swiecie angielskich poetów?