• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

koniec wychowawczego

Status
Zamknięty i nie można odpowiadać.
Witam. Za miesiac konczy mi sie urlop wychowawczy z pracy. Maja 2 dzieci ide dalej na urlop lecz juz swiadczenia beda pobierane z mops. Umowe o prace mam na stale. Wiem ze wtedy mops wyplaca 400 zl rodzinne i 500+ pobieram. Pytanie jakie jeszcze moge pobierac swiadczenia bo slyszalam ze jeszcze jest cos takiego ze z uwagi ze wychowuje dzieci i nie moge podjac dalej pracy jest jeszcze jakis dodatek od panstwa ????
 
reklama
Rozwiązanie
Ale wam wesoło. Nie no, najłatwiej obgadać w internecie znanych sobie ludzi żeby sobie samemu ulżyć. [emoji6]

Eh. Chcialam coś powiedzieć ale lepiej zamilknę. Sama nie popieram kombinatorstwa ale tak samo nie popieram takiej krytyki jaka tu poleciała gdy nie znacie całego obrazu sytuacji. Serio macie pewność że autorka chce kombinować i wyciągnąć jak najwięcej się da od państwa? (A może mieszka na takiej wiosce gdzie pracy zwyczajnie nie ma, żłobka nie ma, do miasta kawał drogi i jeździ jeden autobus dwa razy dziennie - serio są w pl nadal takie miejsca, mieszkałam na takiej wiosce tylko wtedy jeździł jeden raz z samego rana- dzieci nie ma z kim zostawić, to co taka kobieta ma zrobić? Owszem może szukać dorywczej pracy ale na...
A to osoby które pracują się już nie zajmują dziećmi i domem 😂? To że ktoś sprząta w mieszkaniu to nie praca a obowiązek. Są osoby które mają większe metraże i ogarniają pracę, mieszkanie dziecko. Ja również sprzątam, robię zakupy, zajmuje się dzieckiem, pracuje i mam na to czas od 16 do 21 a Ty cały dzień.
No to pisze napewno tez musza zajmowac sie domem....zajmowanie sie domem to tez jest praca wiesz tymabrdziej jak sie nosi pod sercem malenstwo to tez troche ciężej jest...
 
reklama
Nie dostają za darmo kasy - dostają marne 400 zł. Każdy ma wybór - jedna woli zostać w domu z dziećmi, nie zarabiać nic, i dostać marne 400 zł. Inna woli iść do pracy, zarobić wielokrotnie więcej - np. 3500 zł. 3500 zł nie równa się 400 zł. Ja osobiście wilę iść do pracy, zarobić kilka tysiecy, nie prosić męża o pieniądze na bluzkę czy fryzjera i chodzić po urzędach i wypełniać druczków i czekać czy mi te 400 zł przeleją czy nie. Każdy ma wybór czego chce od życia, co woli, czy woli zostać w domu i dostawać praktycznie nic, czy iść do pracy, męczyć się z logistyka, dom, przedszkola, zakupy i latać z językiem na brodzie, ale zarobić konkretne pieniądze i mieć swoje, nie być na niczyjej łasce.
Każdy jest inny, każdy ma inna sytuacje, niektórzy nie maja wyboru ...
Zarzut nie dotyczy tego, czy 400 złotych to dużo czy mało. Chodzi o to, że jeśli nie jesteś beneficjentem świadczeń z MOPSu to nie dostaniesz nawet tych 400 złotych i naprawdę nie masz wyboru - musisz wrócić do pracy. Pomocy znikąd jako kara za dotychczasową zaradność życiową.
 
Nie dostają za darmo kasy - dostają marne 400 zł. Każdy ma wybór - jedna woli zostać w domu z dziećmi, nie zarabiać nic, i dostać marne 400 zł. Inna woli iść do pracy, zarobić wielokrotnie więcej - np. 3500 zł. 3500 zł nie równa się 400 zł. Ja osobiście wilę iść do pracy, zarobić kilka tysiecy, nie prosić męża o pieniądze na bluzkę czy fryzjera i chodzić po urzędach i wypełniać druczków i czekać czy mi te 400 zł przeleją czy nie. Każdy ma wybór czego chce od życia, co woli, czy woli zostać w domu i dostawać praktycznie nic, czy iść do pracy, męczyć się z logistyka, dom, przedszkola, zakupy i latać z językiem na brodzie, ale zarobić konkretne pieniądze i mieć swoje, nie być na niczyjej łasce.
Każdy jest inny, każdy ma inna sytuacje, niektórzy nie maja wyboru ...
Tylko, że zobaczą, że tu dostaną 400 zł, 500+, tam uda się załatwić jeszcze coś "bo się należy" i tak chodzą i kombinują jak wyciągnąć jak najwięcej kasy. Znam dziewczyny, które mają możliwość iść do pracy, a wolą siedzieć w domu bo dostają ponad 2 tysiące i bardziej opłaca im się siedzieć w domu. Ja sobie nie wyobrażam, żebym od pierwszego do pierwszego wyczekiwała aż dostanę pieniądze czy prosić się o nie kogoś, bo mam swoją dumę
 
Ja pracuje w mopr i są przypadki kobiet które specjalnie nie podejmują zatrudnienia, bo im się nie opłaca od Państwa wyciągną więcej. Potem dzwonią i płaczą jak tylko jest jakieś opóźnienie w wypłacie, że nie mają za co żyć. I zawsze okazuje, się że akurat wtedy dziecko chore. Paznokcie mają 20 cm długości, rzęsy aż do nieba, złoto na rękach, solarka pełna. Same się przyznają, że musiałyby być głupie żeby pracować. A jak jeszcze im się uda załatwić orzeczenie to już w ogóle raj. Kilkoro dzieci, każde orzeczenie i wyciągną nawet 5 tyś. Ale są też takie rodziny, które na serio sobie nie radzą. Normalne z wyglądu. Tylko ich jest o wiele mniej.
 
No to pisze napewno tez musza zajmowac sie domem....zajmowanie sie domem to tez jest praca wiesz tymabrdziej jak sie nosi pod sercem malenstwo to tez troche ciężej jest...
Moja siostra za tydzień ma termin porodu, wyszła za mąż za "rolnika" od pierwszych tygodni ciąży do teraz zapierda*a na gospodarstwie bo musi. 30 sztuk bydła samo się nie wykarmi, dom dwupiętrowy sam się nie posprząta. W między czasie zrobiła prawo jazdy, szkole średnią weekendową i wydawała w ciąży żywność potrzebującym (tam pracuje). Więc nie pisz mi że w ciąży jest ciężko. Ja rozumiem komplikacje itp ale użalania się nad sobą gdy ciąża przebiega książkowo? Proszę Cię.
Dodam że jej mąż ma orzeczenie o niepełnosprawności co za tym idzie, musi z nim jeździć po lekarzach.
 
Tylko, że zobaczą, że tu dostaną 400 zł, 500+, tam uda się załatwić jeszcze coś "bo się należy" i tak chodzą i kombinują jak wyciągnąć jak najwięcej kasy. Znam dziewczyny, które mają możliwość iść do pracy, a wolą siedzieć w domu bo dostają ponad 2 tysiące i bardziej opłaca im się siedzieć w domu. Ja sobie nie wyobrażam, żebym od pierwszego do pierwszego wyczekiwała aż dostanę pieniądze czy prosić się o nie kogoś, bo mam swoją dumę
I to jest wina Państwa, że zasiłki i dodatki jakie proponuje są wyższe, od zarobków, jakie są realne dla danej grupy społecznej. Każdy człowiek o zdrowych zmysłach - woli dostać 2 tysiące za nic, niż 2 tysiące za 8 godzin pracy - to jest logiczne i każda z nas gdyby dostała taką propozycje - albo Ci przeleje 2 tysiące złotych 1 dnia miesiąca tak po prostu, albo Ci przeleje 2 tysiące 1 dnia miesiące, za 8 godzin pracy 5 razy w tygodniu w moim sklepie - wybieraj? To każda z nas wybrałaby opcje pierwsza, zwłaszcza będąc matka i mając s domu np. roczne dziecko.
Zgadzam się z Tobą, jest to beznadziejny system, tylko pogłębia dezaktywizację kobiet ... i raj dla kombinatorów.
 
Ja pracuje w mopr i są przypadki kobiet które specjalnie nie podejmują zatrudnienia, bo im się nie opłaca od Państwa wyciągną więcej. Potem dzwonią i płaczą jak tylko jest jakieś opóźnienie w wypłacie, że nie mają za co żyć. I zawsze okazuje, się że akurat wtedy dziecko chore. Paznokcie mają 20 cm długości, rzęsy aż do nieba, złoto na rękach, solarka pełna. Same się przyznają, że musiałyby być głupie żeby pracować. A jak jeszcze im się uda załatwić orzeczenie to już w ogóle raj. Kilkoro dzieci, każde orzeczenie i wyciągną nawet 5 tyś. Ale są też takie rodziny, które na serio sobie nie radzą. Normalne z wyglądu. Tylko ich jest o wiele mniej.

Piękne świadectwo :) dziękuję, że ktoś to napisał.

A lekcje z dziećmi odrabia asystent rodziny, bo to nie jest obowiązek rodzica 🤦🏻‍♀️
 
I to jest wina Państwa, że zasiłki i dodatki jakie proponuje są wyższe, od zarobków, jakie są realne dla danej grupy społecznej. Każdy człowiek o zdrowych zmysłach - woli dostać 2 tysiące za nic, niż 2 tysiące za 8 godzin pracy - to jest logiczne i każda z nas gdyby dostała taką propozycje - albo Ci przeleje 2 tysiące złotych 1 dnia miesiąca tak po prostu, albo Ci przeleje 2 tysiące 1 dnia miesiące, za 8 godzin pracy 5 razy w tygodniu w moim sklepie - wybieraj? To każda z nas wybrałaby opcje pierwsza, zwłaszcza będąc matka i mając s domu np. roczne dziecko.
Zgadzam się z Tobą, jest to beznadziejny system, tylko pogłębia dezaktywizację kobiet ... i raj dla kombinatorów.
Dokładnie tak, dlatego ja i inne dziewczyny zareagowałyśmy tak jak zareagowałyśmy, bo takie cwaniactwo jest straszne i mega nie fair w stosunku do kobiet, które muszą pracować bo mają swój honor i nie lubią się prosić o pieniądze
 
Ja pracuje w mopr i są przypadki kobiet które specjalnie nie podejmują zatrudnienia, bo im się nie opłaca od Państwa wyciągną więcej. Potem dzwonią i płaczą jak tylko jest jakieś opóźnienie w wypłacie, że nie mają za co żyć. I zawsze okazuje, się że akurat wtedy dziecko chore. Paznokcie mają 20 cm długości, rzęsy aż do nieba, złoto na rękach, solarka pełna. Same się przyznają, że musiałyby być głupie żeby pracować. A jak jeszcze im się uda załatwić orzeczenie to już w ogóle raj. Kilkoro dzieci, każde orzeczenie i wyciągną nawet 5 tyś. Ale są też takie rodziny, które na serio sobie nie radzą. Normalne z wyglądu. Tylko ich jest o wiele mniej.
I takiej patologii i kombinatorstwa jest masa. Ja widzę wokół to samo - ja z językiem na brodzie po pracy po dziecko, a dziewczyny, które nie pracują, to paznokcie a hybrydzie, i jogging. Tez nie mogę tego pojąć - ale to jest kombinatorstwo, zarobki męża na lewo, pod stołem, albo za granica, udają biedaków i wyciągają z każdej strony. Mnie to bardzo bulwersuje - bo zwykły szary, uczciwy człowiek dostanie 400 zł na wychowawczym i 500 plus i 900 zł to nie są pieniądze, za które można utrzymać siebie i dziecko. Na pewno nie wystarczy na tipsy, drinki z koleżankami i jogging w najnowszych legginsach. Takich kombinatorów to jest masa.
 
reklama
I takiej patologii i kombinatorstwa jest masa. Ja widzę wokół to samo - ja z językiem na brodzie po pracy po dziecko, a dziewczyny, które nie pracują, to paznokcie a hybrydzie, i jogging. Tez nie mogę tego pojąć - ale to jest kombinatorstwo, zarobki męża na lewo, pod stołem, albo za granica, udają biedaków i wyciągają z każdej strony. Mnie to bardzo bulwersuje - bo zwykły szary, uczciwy człowiek dostanie 400 zł na wychowawczym i 500 plus i 900 zł to nie są pieniądze, za które można utrzymać siebie i dziecko. Na pewno nie wystarczy na tipsy, drinki z koleżankami i jogging w najnowszych legginsach. Takich kombinatorów to jest masa.
Ja znam jeszcze przypadki gdzie dziewczyny będąc z ojcem dziecka zakładały sprawę o alimenty, żeby było, że jest samotną matką i dzięki temu kolejna kaska od MOPSu wpada
 
Status
Zamknięty i nie można odpowiadać.

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry