O ludy! Jestem rękami i nogami po stronie dziewczyn, które uważają nianię za CZŁOWIEKA!
Sama mam nianię, sytuacja mnie zmusiła, Adrianną opiekowała się mama z bratem, ale i im się urlop należy i siłą rzeczy potrzebowałam opiekunki. Znalazłam na krótko, bo może być z nami do końca września. Brat idzie do szkoły, mama może zająć się Adą od 12, więc tak czy siak opiekunkę mieć będziemy

W życiu bym nie zatrudniła dziewczyny, gdzie jeszcze dobrze nie zaczęła pracy a ja bym myślała o kamerach, dyktafonach i innych cudach wiankach. Chore, nie mam zaufania, nie powierzam dziecka.
O opiekunce można się wiele dowiedzieć tylko trzeba chcieć. Można powiedzieć, że:
- chciałabyś popytać ludzi z jej ulicy, osiedla o nią
- jak się wcześniej opiekowała to poprzednich pracodawców (choć to czasem niekoniecznie dobry pomysł, bo ludzie są różni)
- mówisz, że może się Tobie/mężowi zdarzyć wpaść do domu
- że popytasz własnych sąsiadów jak tam ich spacerki wyglądają
- możesz się zwolnic chwilkę z pracy i poobserwować jak wygląda zabawa niani z dzieckiem na dworze, ale potem podejść i powiedzieć, że jesteś po prostu
- jeśli młoda dziewczyna/studentka to przecież są koleżanki/koledzy z uczelni
Mogłabym tak wymieniać sporo, ale ona musi o tym wiedzieć, nie można ryć w życiorysie człowieka bez jego wiedzy.
Zgadzam się powierzam to co mam najcenniejsze - własne dziecko - to powierzam dziecko z głową. Nie można mieć władzy nad innym człowiekiem.