Ja mam nadzieję, ze po prostu powstaną procedury dotyczące całej opieki w ciąży i poporodowej. Wirus szybko raczej nie pójdzie sobie, na szczepionkę trzeba czekać, więc nie chciałabym odkładać decyzji o ciąży na np. za 2 lata. Zakładam, więc, że zaczniemy starania nadal w świecie korony, ale po prostu czekam na zielone światło od Polskiego Towarzystwa Ginekologicznego i procedury tak, aby potem też po porodzie mieć pewność, że przyjdzie położna itp. a nie będę zostawiona sama sobie.