Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij
Wbrew pozorom nie miałam miliona pytań. Ludzie jak słyszą to co podejrzewają to tak naprawdę nie spodziewali się, że ktoś im to potwierdzi i wtedy na początku jest "karpik" a potem delikatne pytania z czystej ciekawości nie o to dlaczego nie mogliśmy tylko na czym to polega. Oczywiście lekki szum w rodzinie na pewno jest ale pytają dopiero później i naprawdę jak się powie na czym polega to nie naciskają. ja to ogólnie już mam chyba bzika na tym punkcie bo polubiłam te pytania i chętnie odpowiadam. Mało tego w pracy jak się dowiedzieli to nawet dwóch kolegów się do mnie zwróciło z pytaniami i sami poszli na in vitro i teraz jesteśmy w stałym kontakcieU mnie wiedza tylko moi teście. Nikomu więcej nie mówiliśmy. Nie chcemy odpowiadać na miliony pytań i odbierać współczujące telefony.
Tak chrzciliśmy ale, że uważamy, że to nie grzech bo Bóg dał taką możliwość to nie mówiliśmy - bo nie pytałBety a chrzciliście dziecko? Jeśli tak to czy mówiliście księdzu o in vitro?

odpoczywaj i nie stresuj się,je też coś mam ostatnio ciężkie dni ze swoim M. ale pamiętaj to minie 