reklama

Kto po in vitro?

Totalny nie ład m
Ja tez mam endometrioze IV stopnia, tez beż żadnych objawów. Mi wykryli gdy miałam usuwanego torbiela, który był czekoladowy. To czasu kiedy nie wiedziałam, że mam endometrioze straszne skrzepy podczas miesiączki miałam i w sumie zostały do dnia dzisiejszego, ale juz mniejsze po wyczyszczeniu
Czekajcie.
Ja miałam ( od kiedy zaczęłam miesiaczkowac ) bardzo obfite, skrzepowate ( zdarzały się skrzepy wielkości piłki do tenisa) i długie kilkudziesueciodniowe miesiaczki. Np konowaly mówiły, że to się samo ureguluje a ja jestem przewrazliwiona. Na bawiłam się anemii. Znalazłam lekarza, który zrobił mi wszystkie hormony. Były ok. " profilaktycznye" dał luteine i wsio się uspokoiło. Tylko jak odstawiłam luteine to endo nie rosło i miesiaczki wcale nie miałam. Potem endokrynolog powiazala to z hashimoto a ja juz tematu nie drazylam. Przy laparo w macicy nic złego nie znaleźli. Ale może błąd ?....
 
reklama
To tak jak u mnie niby wszystko w porządku dr i embriolog nie wiedza czemu nie chce sie zagnieździć. No ale ja myslę, że u mnie to przez endo, bo za dużo zrostów mam i znów mnie czeka czyszczenie przed transferem. Ale jutro bedzie więcej szczegółów. Zobaczymy co zaleci dr
 
Totalny nie ład m

Czekajcie.
Ja miałam ( od kiedy zaczęłam miesiaczkowac ) bardzo obfite, skrzepowate ( zdarzały się skrzepy wielkości piłki do tenisa) i długie kilkudziesueciodniowe miesiaczki. Np konowaly mówiły, że to się samo ureguluje a ja jestem przewrazliwiona. Na bawiłam się anemii. Znalazłam lekarza, który zrobił mi wszystkie hormony. Były ok. " profilaktycznye" dał luteine i wsio się uspokoiło. Tylko jak odstawiłam luteine to endo nie rosło i miesiaczki wcale nie miałam. Potem endokrynolog powiazala to z hashimoto a ja juz tematu nie drazylam. Przy laparo w macicy nic złego nie znaleźli. Ale może błąd ?....
Przy laparo wychodzi i widać wszystko nie ma możliwości pomyłki. Ja zawsze 3 dni mam @, ale czasami takie bóle przy pierwszym dniu, że z łóżka ledwo wstaje. U mnie hormony tez są ok.
 
reklama
kate - jak wróci "Wielka gra" do tv -startuj z wiedzy o in vitro :D !!! Wygrasz!
p.s.po twoich wpisach już sie nie martwię moim progesteronem (spadł z 1,53 do 1,36). Bo ja pomimo tego, że mam syna z drugiego podejścia to dalej jestem zielona.

westi - bardzo, bardzo mi przykro. Wiemy jak się czujesz, dobrze, że wola walki została.

Pisanka - witaj! Ja podchodziłam przeziębiona do udanego właśnie transferu, także głowa do góry!
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry