reklama

Kto po in vitro?

reklama
Dziewczyny wiem, że dzisiaj radosny dzień i przepraszam, że zacznę marudzić, ale jestem totalnie rozbita. Nie wiem co robić. Czekać cykl czy próbować juz teraz?
Myślałam, że dzisiaj będzie lepiej. Wy śpię się, przetrawie to na spokojnie i będzie ok.
Wcale nie jest. Czuje, ze z minuty na minutę rozsypuje się coraz bardziej
W zasadzie nie chodzi w jakimś dużym stopniu o porażkę. Chodzi o brak perspektywy co dalej ? Czuje się taka bezradna... nie mam zielonego pojęcia ci robić.
 
Ewa czytałam kiedyś że bezpieczne jest przeprowadzanie zabiegów laparoskopi w ciąży, normalnie usuwają np wyrostki czy inne dziadostwa. Nie robili by tego gdyby zagrażało dziecku także bedzie dobrze!! Trzymam kciuki

Anika ja miałam rano to samo, tylko to chyba były jelita.miałam taki skurcz, że nie mogłam sie ruszyć, myslalam, że mi wszytko tam wykręca :-( wstałam i jakoś to rozchodziłam i jest lepiej, ale tez sie zastanawiam czy cos tam mi nie uciska.

Westaice pocieszę cie, że w UK myślą o tym, żeby wprowadzić program tylko podawania mrozaczkow, bo statystyki mówią że są większe szanse na ciąże z crio niz swieżaczkow. Także teraz sie uda!!

Ewelin mi na ostatnim usg przed punkcją lekarz mówił, że bedzie miedzy 7-11 jajek a pobrali 17 dojrzałych. One jeszcze przez te dwa dni sobie podrastają i zazwyczaj jest wiecej w dniu punkcji. Trzymam kciuki za to, zeby sie wszytskie zaplodnily :-)

Rada, marzen za wasz tez kciuki
 
Dziewczyny wiem, że dzisiaj radosny dzień i przepraszam, że zacznę marudzić, ale jestem totalnie rozbita. Nie wiem co robić. Czekać cykl czy próbować juz teraz?
Myślałam, że dzisiaj będzie lepiej. Wy śpię się, przetrawie to na spokojnie i będzie ok.
Wcale nie jest. Czuje, ze z minuty na minutę rozsypuje się coraz bardziej
W zasadzie nie chodzi w jakimś dużym stopniu o porażkę. Chodzi o brak perspektywy co dalej ? Czuje się taka bezradna... nie mam zielonego pojęcia ci robić.
A co powiedział Ci lekarz? Crio byłoby na cyklu naturalnym czy na estrofemie?
Ja bym szła za ciosem..
 
Dziewczyny wiem, że dzisiaj radosny dzień i przepraszam, że zacznę marudzić, ale jestem totalnie rozbita. Nie wiem co robić. Czekać cykl czy próbować juz teraz?
Myślałam, że dzisiaj będzie lepiej. Wy śpię się, przetrawie to na spokojnie i będzie ok.
Wcale nie jest. Czuje, ze z minuty na minutę rozsypuje się coraz bardziej
W zasadzie nie chodzi w jakimś dużym stopniu o porażkę. Chodzi o brak perspektywy co dalej ? Czuje się taka bezradna... nie mam zielonego pojęcia ci robić.
Tez bylam w takij sytuacji i tez tak bylam rozspana po 1 razie ale poszlam za ciosem w nastepnym cyklu...
 
reklama
Dziewczyny wiem, że dzisiaj radosny dzień i przepraszam, że zacznę marudzić, ale jestem totalnie rozbita. Nie wiem co robić. Czekać cykl czy próbować juz teraz?
Myślałam, że dzisiaj będzie lepiej. Wy śpię się, przetrawie to na spokojnie i będzie ok.
Wcale nie jest. Czuje, ze z minuty na minutę rozsypuje się coraz bardziej
W zasadzie nie chodzi w jakimś dużym stopniu o porażkę. Chodzi o brak perspektywy co dalej ? Czuje się taka bezradna... nie mam zielonego pojęcia ci robić.
Westi ja też po negatywnej becie byłam strasznie rozbita i nie wiedziałam co zrobić. Ale postanowiłam od razu podejść.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry