Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Nie ma znaczenia. Ja mam 2 niedrożne i pechole sąWłaśnie też mi się tak wydaje ze jajowod nie mu tu za bardzo wspólnego
A ja czekam przed zabiegowym jeszczeopóźnienie jest masakra
Dzieki Iga, u mnie jest takie bezrobocie ze szkoda gadac, mieszkam w malenkiej miejscowosci. Teraz mam takie wrazenie ze uciekla mi ostatnia szansa. Zamknely sie ostatnie drzwi. Jakos w zyciu osobistym mi sie powiodlo, mam kochanego meza, syna, jestem w ciazy, mamy fajnych przyjaciol. A w zyciu zawodowym jestem zerem. Nigdzie mi sie nie udalo zostac, nie mam wlasnego zawodowego miejsca, a skonczylam dwa fakultety, mam mgr, kilka kursow i co tego??Mimo ze jesteś pechowcem to ja i tak bardzo cie lubię i będę się z Toba kolegować ;-)
Przykro mi ze tak zbieglo ci się to w czasie ale pomyśl ze takiego calkiem pecha nie masz bo masz dzidzie pod serduszkiem. To jest teraz najważniejsze! A praca to jak nie ta to inna. Ciesz się z tego co masz kochana i nie zamartwiaj się bo jesteś odpowiedzialna nie tylko za siebie! Glowa do góry!
Zgadzam się z Igą. Dzidzia najważniejsza, a staże jeszcze się pojawią! Dla pocieszenia, ja 2 lata pracowałam na awans, teraz zbieram siły, żeby powiedzieć menagerowi, że będę podchodzić do in vitro. Awans ma być przyznany w czerwcu, a mam nadzieję, że będę wtedy leżeć w domu z moim kropkiem. W obecnej sytuacji praca jest najmniej ważna. Głowa do góry :-)Hej laseczki,
Jestem pechowcem, nie kolegujcie sie ze mna bo jeszcze pozarazam. Siedze i becze. Dostalam dzis telefon w sprawie stazu (pol roku) do księgowości (moje marzenie), jutro ide na rozmowe, ale pewnie zrezygnuja ze mnie jak sie dowiedza ze jestem w ciazy. Jestem zalamana, dlaczego to musialo zgrac sie wszystko w czasie. Po stazu napewno bym dostala umowe normalna, a tak nawet jesli mnie wezma to skoncze staz, i zaraz pojde rodzic :'( :'( :'(
Dzieki Iga, u mnie jest takie bezrobocie ze szkoda gadac, mieszkam w malenkiej miejscowosci. Teraz mam takie wrazenie ze uciekla mi ostatnia szansa. Zamknely sie ostatnie drzwi. Jakos w zyciu osobistym mi sie powiodlo, mam kochanego meza, syna, jestem w ciazy, mamy fajnych przyjaciol. A w zyciu zawodowym jestem zerem. Nigdzie mi sie nie udalo zostac, nie mam wlasnego zawodowego miejsca, a skonczylam dwa fakultety, mam mgr, kilka kursow i co tego??