reklama

Kto po in vitro?

reklama
A w ogóle to dzień dobry :)
Naprawdę człowiek wcześniej sie połozy i tu tyle do nadrobienia, że nie wiem komu co odpisywać :)

Westi trzymam kciuki za prg, pamietaj ma byc niziutki :*
Pisanka trzymam kciuki za Twoje zarodeczki, będą pieknę :)
Kasia_basia powodzenia i dziś dołączysz do zakropkowanych :)
truskawka, megi pięknych jajeczek życzę :)
Nikaa, Onadlaniego, Olusja - pięknych widokow :)
Miłego dnia :*
 
Hej.
Pięknych widoków dziołchy :) Kasia za chwilę będziesz w ciąży :) Pisanka spoko Twoje dzieciaki na pewno.mają się dobrze. West kciuki za wynik &&
Miłego dnia choć dzisiaj pogoda się lekko popsuła.
Pa
 
Powodzenia dziewczyny! :-)

Ja mam jutro wizytę z usg, żeby sprawdzić jak zareagowałam na tabletki antykoncepcyjne. Przy okazji odbieramy wynik kariotypu i jeśli wszystko będzie ok (oby tak właśnie było), to ruszamy dalej. Czy powinnam o coś dopytać, na coś zwrócić uwagę? Co jest ważne na tym etapie? Dopiero raczkuję w temacie, a nie chcę czegoś pominąć.
I przede wszystkim jakiego rzędu kwoty przy zastrzykach powinniśmy się spodziewać? Podchodzimy do in vitro komercyjnie.
W sumie za 1 i 2 podejście zapłaciłam ok 2500zł za leki
ja za leki podczas tej stymulacji zapłaciłam ok. 500zł. Oczywiście tu mówię o samych lekach. No i od transferu leki - 150
Ale to wszystko zależy jakie leki dostaniesz.
 
Za leki do samej stymulacji, po refundacji zaplacilam ok 1200.
Bez koszt wzrasta do ok. 5000. Czyli kwota zabija. Gdzie jeszcze prawie 7000 to procedura. Nie wspomnę o lekach po i badaniach.

Ann to kciuki za egzaminy kobietko! :*
 
Dziewczyny doradzcie cos bo juz nie wiem czy mam isc do rodzinnego czy co. Marudze wam ze sie przeziebilam i mam katar nie z ten ziemi, stan podgoraczkowy blebleble standard :) tylko ze dzis obudzilam sie z krwia w uchu :( taka juz zaschnieta i jak mylam to ucho to caly czas cos plynelo. Kurde! Przepraszam jak wam obrzydzilam dzien od poranku ale czy to mozliwe ze to od jakis lekow?! Duzo ich biore ostatnio. StrasZnie nie lubie do rodzinnego chodzić ale moj M mowi ze musze sie wykurowac zeby naszego motylka zabrac ze soba. Macie jakies pomysly? :/
 
reklama
Dziewczyny doradzcie cos bo juz nie wiem czy mam isc do rodzinnego czy co. Marudze wam ze sie przeziebilam i mam katar nie z ten ziemi, stan podgoraczkowy blebleble standard :) tylko ze dzis obudzilam sie z krwia w uchu :( taka juz zaschnieta i jak mylam to ucho to caly czas cos plynelo. Kurde! Przepraszam jak wam obrzydzilam dzien od poranku ale czy to mozliwe ze to od jakis lekow?! Duzo ich biore ostatnio. StrasZnie nie lubie do rodzinnego chodzić ale moj M mowi ze musze sie wykurowac zeby naszego motylka zabrac ze soba. Macie jakies pomysly? :/
Może jednak powinnas iśc do rodzinnego, bo jak samo nie przechodzi
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry