reklama

Kto po in vitro?

reklama
aniolkowa.mama - fajnie, że u Was wszystko ok. Płeć nie jest najważniejsza, tylko zdrowie. A zawsze można pokupować neutralne ciuszki, nie trzeba od razu ubierać na niebiesko czy różowo (różowy bleee) :D
My akurat płeć znamy, bo chcieliśmy wiedzieć, ale taka niespodzianka przy porodzie też fajna rzecz.

Ewelin - po ciuchy już gratuluję, beta teraz to już tylko formalność :)
 
Tego się nie spodziewałam, ze wejdę na forum po kilku godzinach a tu rozmowa o złych siekańcach, a za chwile fotka z pozytywem :D
Ewelin gratulacje, beta na pewno jest formalnością, wiec juz na spokojnie możesz poczekać do piątku. My z dziewczynami testującymi na dniach nadal w tym napięciu:)


Natula ja ostatnio przy becie 50 na teście nie zobaczylam drugiej kreski, wiec twoj test jeszcze niczego nie przesadza. Wierzę w jutrzejszy wynik z krwi:*
 
Najki, po tamtej akcji bolowej minęło, a od wczoraj znowu coś, więc napisałam do lekarki. Zobaczymy. Teraz jest mi lepiej i byłabym bardzo zdziwiona, gdyby coś mi w tym moczi wyszło, bo nigdy nie miałam problemów. Ale też nigdy nie byłam w ciąży "tak zaawansowanej", więc co ja tam wiem ;)

Wspolczuje Wam dziewczyny tych dolegliwości dolegliwości w czasie stymulacji. Ja naprawdę przeszłam to bezproblemowo. Za to transfery mam długie i bardzo bolesne,więc jakas rownowaga jest zachowana ;)

Marzeń, martwi mnie to, ze tak mało wiary w Tobie jest :( uśmiechnij się, proszę!

Ewa, poszalalas! Trzymam kciuki za właściwe przyrosty!:)

Bety, teraz już nic nie zrobisz. Musimy wierzyć, ze Kropwek się pięknie zadomowil już i nawet pomyłki pomyłki lekach mi niestraszne ;)
 
Dziewczyny serio. Wy w 6 czy 7 czy nawet 10 dpt nie będziecie mieć objawów, które świadczą o ciazy lub o jej braku. Nie nakrecajcie się niepotrzebnie ;)

Westi ma racje! Ja bym w życiu nie pomyślała, ze jestem w ciąży, gdyby nie to, ze byłam po crio i zrobilam bete. Naprawdę na tym etapie żadne objawy nie są objawami. Na dwoje babka wrozyla - czy boli, czy nie boli ciąża być może!
Głowa do góry i spokojnie czekamy na bety:)
 
Anika to czekamy na wieści, co doktorka odpisze! No i oby Ci to minęło kochana :*
Co do dolegliwości, przy stymulacji, to absolutnie nie narzekam. To było nieprzyjemne, ale do zniesienia. Z resztą i ja i pewnie większość dziewczyn tutaj zniesie wiele, dla upragnionego malucha :)
Ja to nawet te zastrzyki polubiłam. Cieszę się, że udało mi się jeszcze załapać na II próbę z refundacją i każdy ten zastrzyk przybliża mnie do celu...
:)
 
reklama
Anika tos mnie nastraszyla tymi bolesnymi transferami:(
Wczoraj wszystkie zapewnialy ze transfery nie bola, a dzis czytam Twoj post i zaczynam sie bac:(
Transfer wyglada moze tak jak inseminacja?
Bo mialam jedna iui.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry