reklama

Kto po in vitro?

reklama
Anika tos mnie nastraszyla tymi bolesnymi transferami:(
Wczoraj wszystkie zapewnialy ze transfery nie bola, a dzis czytam Twoj post i zaczynam sie bac:(
Transfer wyglada moze tak jak inseminacja?
Bo mialam jedna iui.
Dokładnie jak inseminacja tylko usg dochodzi. Bardzo rzadko niektóre dziewczyny cokolwiek boli a jeżeli już to przez wziernik ale o tym.wiedzą chyba, że pierwszy raz mają zakładany. Raczej jest to kwestia budowy anatomicznej naszego "wejścia"
 
Strawbelka nic nie boli :) Któraś z dziewczyn, o ile dobrze pamiętam, ma tyłozgięcie macicy? czy zbyt krótką szyjkę? Coś w ten deseń - i dla niej transfer był nieprzyjemny. Ale w większości przypadków nic nie czujesz. Lekarz zakłada wziernik i czymś w rodzaju giętkiej rurki wprowadza zarodek. Ot tyle. Trwa to kilka minut. Nie ma się czego bać :)
 
Strawbelka nic nie boli :) Któraś z dziewczyn, o ile dobrze pamiętam, ma tyłozgięcie macicy? czy zbyt krótką szyjkę? Coś w ten deseń - i dla niej transfer był nieprzyjemny. Ale w większości przypadków nic nie czujesz. Lekarz zakłada wziernik i czymś w rodzaju giętkiej rurki wprowadza zarodek. Ot tyle. Trwa to kilka minut. Nie ma się czego bać :)
Ja mam tylozgiecie i też nic nie czulam :)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry