reklama

Kto po in vitro?

Dziś w poczekalni była dziewczyna strasznie płakała. ........
Zaczęłam z nią gadać mówi 1 beta wysoka 2 beta bardzo wysoka 3 beta spadła. ......
I i czeka do lekarza co dalej. .....
Wychodzi i znów płacze ale uśmiechnięta :errr:
Mówi ze jest w ciąży jest serduszko . Miała podane 2 zarodki wystartowały oba a został 1 a 2 obumarl i dlatego beta spadła a ona już biedna tak płakała. ......
A tu ciąża jest :rofl2::rofl2::rolleyes2:
 
reklama
No nareszcie nasza West wraca na pole walki...z podniesiana glowa,teraz mnie bedzie prostowac ;);););)
A żebyś wiedziała. ;) ktoś musi.
A jak Ty mówisz, że u Ciebie nic to u mnie tym bardziej! Masz Babo !
Ja tam z maluchami w Twojej macce nie siedzę to na pewno nie wiem,ale coś mi się o uszy obiło, że złapiesz zonka i to dużego.
Zresztą ja juz Ci mówiłam, że Anika nóg nie zaciśnie żeby nie rodzic cobysmu się wyrobiły z naszymi ciaza mi, na ten spacer z wózkami nad Wisłą :)
 
na sikanca to troche za szybko,a jak wyjdzie negatywny to mi czar prysnie.Brzuch mnie bez konca boli wiec pewno i tak prysnie...;)
Nie myśl tak. Ja w poprzednich 3 transferach w swoim ciele szukałam wszelkich oznak na 'tak" i na "nie". Nic to mi nie dało - a raczej dało - wielkie rozczarowanie. Teraz powiedziałam sobie "będzie co ma być" - sikańce w ubiegły czwartek i piątek nie dawały żadnych szans i poszłam na hcg bo podwiozłam mamę na badania - więc co mi szkodzi zrobię - no i wyszło wielkie zaskoczenie. Będzie dobrze.
 
jest juz i tak po implantacji...weic albo bedzie albo nie, nie mam na to wplywu.Staram sie o tym w kolko nie myslec i robic cos rosadnego.
mam za soba 5 transferow ,wiec wiem o czym mowisz.:)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry