Mi Pani doktor ostatnio zapakowała dwa zarodki i powiedziała "zrobiłam co mogłam, a teraz wszystko w rękach Boga". Nie powiem abym poczuła się pewniej.jest juz i tak po implantacji...weic albo bedzie albo nie, nie mam na to wplywu.Staram sie o tym w kolko nie myslec i robic cos rosadnego.
mam za soba 5 transferow ,wiec wiem o czym mowisz.![]()

a ja je wyczuwam z bardzo daleka .......