reklama

Kto po in vitro?

reklama
Wiesz tylko ja startowalam z waga 47 kg. Malo. Udalo mi sie dobic do 50 kg, ale po szpitalu wrocilam do marnych 47 kg, no i lekarz jeczy, ze malo i malo. Ale dziecko rosnie sukcesywnie.
Ja w pierwszej ciąży przytylam 16 kg, a rodzilam 6 tyg wczesniej :-) ale i to ze mnie szybko zlecialo. Potem to juz mialam plaski brzuch jakbym nigdy w ciazy nie byla. Ja sie przytyc duzo nie boje, bo ja mega szybko chudne, zawsze mam problem z przybraniem na wadze.
No i ja w pierwszej ciazy zaczelam tyc jakos po 20 tc.
a ile masz wzrostu, bo faktycznie mało, albo malutka jesteś albo wychudzona:-p ja teraz waze 57kg ale jeszcze 2-3kg to maks. przy moim wzroście a potem to nie wiem co będzie:-(
 
Agatek co do wagi mam podobnie chociaz moja teraz ruszula z czego jestem bardzo zadowolona.
Przez lata moja waga dobijala do 54 kilo a potem znow byl spadek, oczywiscie mi to nie przeszkadzalo a wrecz cieszylo bo pochlanialam wszystko bez konsekwencji.
Okolo 7-8 tygodni po ICSI dostalam calodobowych wymiotow, bylam slaba, nie moglam nic przelkac, waga leciala raptownie w dol.Lekarze z kliniki jak zwykle tutaj olewka, jedyne co slyszalam grunt ciaza.
W koncu bylam tak wyczerpana ze maz zawiozl mnie do lekarza rodzinnego a on odrazu wpadl na to ze powodem nie musi byc ciaza tylko nadaczynnosc tarczycy, trafil w dzisistke.
Teraz jestem pod kontrola kliliniki endokrynologicznej, musialam brac leki, waga sie normuje, apetyt nie jest super ale lepszy.
Abatek byc moze warto zbadac sobie tarczyce.
 
Kate a nie wyrobisz się ze stymulacja do końca programu? W sumie to jeszcze 2 miesiace?
raczej nie, jeszcze do tego praca.. raczej zwolnili by mnie... No chyba ze w ciąży bym chodziła do pfracy, ale to znowu problem...plus jest taki, ze wiem jakie laki, jak reaguje i jaki protokół. Naiesie M may zamrozone na zapas, wiec możemy poczekać.. Do tego M się postarał i chyba lepszego wyniku w karierze nie miał, jak ten depozyt buehe:-)
 
Agatek co do wagi mam podobnie chociaz moja teraz ruszula z czego jestem bardzo zadowolona.
Przez lata moja waga dobijala do 54 kilo a potem znow byl spadek, oczywiscie mi to nie przeszkadzalo a wrecz cieszylo bo pochlanialam wszystko bez konsekwencji.
Okolo 7-8 tygodni po ICSI dostalam calodobowych wymiotow, bylam slaba, nie moglam nic przelkac, waga leciala raptownie w dol.Lekarze z kliniki jak zwykle tutaj olewka, jedyne co slyszalam grunt ciaza.
W koncu bylam tak wyczerpana ze maz zawiozl mnie do lekarza rodzinnego a on odrazu wpadl na to ze powodem nie musi byc ciaza tylko nadaczynnosc tarczycy, trafil w dzisistke.
Teraz jestem pod kontrola kliliniki endokrynologicznej, musialam brac leki, waga sie normuje, apetyt nie jest super ale lepszy.
Abatek byc moze warto zbadac sobie tarczyce.
ja miałąm mdłości całodobowe ale nie wymiotowałam i tarczyca była ok. Czasem wysoka beta to wysokie loty:-)
 
raczej nie, jeszcze do tego praca.. raczej zwolnili by mnie... No chyba ze w ciąży bym chodziła do pfracy, ale to znowu problem...plus jest taki, ze wiem jakie laki, jak reaguje i jaki protokół. Naiesie M may zamrozone na zapas, wiec możemy poczekać.. Do tego M się postarał i chyba lepszego wyniku w karierze nie miał, jak ten depozyt buehe:-)

Czyli temat nie jest jeszcze zamkniety? Może jeszcze kiedyś coś...?
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry