A
A Ty się M nie przejmuj ! No tak, typowy facet - taka konstrukcja - są i tacy co mówią, że nie każdy musi mieć dzieci. Jak by się kilka razy położył na "samolocie", powpychał sobie tu i tam różne rzeczy .... Ale głowa do góry, miał slaby dzień, też miałam do czynienia z takim sceptycyzmem, ale nasi "M" tez to na swój sposób przechodzą, choć reakcja może nie być taka jak byśmy się tego spodziewały.Zlał mnieOn podchodzi do tego też bardzo, że to tylko formalność... w sensie, a zróbmy, wiadomo, że nic z tego, ale wykorzystajmy szansę.
Wczoraj mieliśmy zamieszanie na budowie i nerwy, więc w sumie nie było jak konkretnie, ale trochę się nastawiłam jednak na skorzystanie z tej szansy... może coś wyjdzie przy okazji ;/
A dziś rocznica naszego ślubu. Jakby udało się ivf za 1 razem to bym być może miała na dzisiaj termin... szmutno mi![]()
ale przynajmniej bede wiedziala co dalej.
Nie skupiaj się na kalendarzu bo i po co. No chyba, ze w innym celu. Np. przez rok, wyspałam się za wsze czasy - ja przez pół roku nie przespałam całej nocy. Pojechałam na wakacje - potem nie pojedziesz