Witajcie Dziewczyny! Jestem tu nowa, zaglądam na fora, wtedy kiedy jestem po nieudanej próbie. Gratuluję wszystkim, którym się udało

Reszta, trzymać się!
Chociaż sama mam okropnego doła! Nie będę opisywać całej historii. W skrócie brak jajowodów, wycinana przegroda macicy 4-krotnie, 1x laparskopowo nacięta, 2x laparotomia, ale "odtworzyła się", więc potem 2x histeroskopowo dokończono dzieła (prawdopodobnie). Łącznie: 3 różne operacje, kilka krótkich zabiegów. 1x inseminacja zanim usunięto mi prawy jajowód, bo lewego już nie miałam, a potem 4x ICSI i 1x IMSI i klapa

Chociaż po raz pierwszy beta wyszła pozytywna, ale szybko spadła - wynik 05.12.
W styczniu czeka mnie kolejna histeroskopia, aby sprawdzić, czy faktycznie ta przegroda została wycięta, a potem transfer mrożaczków (o ile przetrwają).
Powoli zaczyna brakować mi sił....