reklama

Kto po in vitro?

No ja widzę moja jak odbiera zawozi nas na lotnisko i w ciągu pobytu idę 1 lub 2 na obiad .
Teściowa udaje teraz ze mnie kocha :biggrin2:ale jakoś mnie to nie przekonuje ;).
Do mnie teraz udaje miłą ale ja tam wiem co jej w głowie siedzi to już 17 lat kobietę znam.
Ona wszystko w naszej trosce ;)
Ja z nią tylko dzień dobry dowodzenia. ......
Mąż czasem coś powie a one resztę sobie wyobraża.
Wczoraj jej mąż powiedział ze lecimy. .... to o dziwo powiedziała ze nam się należy :szok: a zaraz zapytała czy napewno jej wszystko mówi czy nic się nie stało czy Ewa zdrowa :szok:
Hmmm mmm
Liczy ze kopne w kalendarz. ? Czy raczej się boi ze jak kopne to mąż będzie sam kredyt spłacać :rofl2::szok::rolleyes: Podejrzewa ze lecimy bo .... coś jest nie tak :eek:
Może pijana była ;);)
Najlepsza teściowa to ta daleko ;)

Napisane na SM-G900F w aplikacji Forum BabyBoom
 
reklama
Najciężej chyba jest mi z tym, ze wszyscy chyba dziwnie na mnie patrzą, bo mamy juz jedno dziecko. Lekarze tez , mam wrażenie, nie podchodzą do mnie tak jak do tych dziewczyn, ktore dzieci nie maja w ogole . Jakby sie dziwili, ze chce mieć wiecej dzieci. Boshe , ale jak ja całe życie marzyłam o dużej rodzinie, a mam tylko syna i juz 33 lata. Ja juz sama kolowacieje, czy moze jednak powinnam odpuścić i sobie wychowywać spokojnie mojego jedynaka .
Boje sie, ze sobie nie poradzę jak sie nie uda, dr powiedział , ze daje mi 40% szans na powodzenie. .. A mi to sie wydaje tak mało ...


Napisane na iPhone w aplikacji Forum BabyBoom
Ania 40% to jest naprawdę sporo..ja przy endometriozie mam ok 20%..i też już 33 lata..
Głowa do góry, wszystkie w tym siedzimy po kokardkę. To całe doświadczenie niesamowicie nas wzmacnia i naprawdę zmienia nas. Na silniejsze babki.
 
reklama
Teściowe Kathariny i Ewunki powinny wystartować w konkursie na "teściową roku" :D
A jak moj maz raz powiedzial ze nam ciezko to tesciowa stwierdzila ze...niech kasia tyle na ciuchy nie wydaje...a wiecie same po sobie ze odkad sa starania to wszystko idzie na leczenie a nie na ciuchy...a nawet nie wiecie ile oni maja kasy...potrafia przyjechac i sie chwalic co sibie niwego kupili albo jakies auto. Maja mozliwosc zalatwienia mi pracy w miejscu mojego zamieszkania a trzymaja lepsze stanowisko dla cireczki a ja dojezdzam 45km do pracy w jedna strone...
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry