• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Kto po in vitro?

reklama
Pamiętaj, że jemu też jest ciężko. Oprócz tego, że widzi, co Ty przechodzisz, ma też pewnie kryzys męskości - było, nie było, nie może spłodzić potomka. Faceci kiepsko sobie z tym radzą. My powiedzieliśmy przyjaciołom i gdy było już kiepsko, poprosiłam dyskretnie chłopaków, żeby pogadali z moim mężem. Trochę pomogło :) Jeśli ktoś u Was wie, to może też tego spróbuj?
Ja rozumiem ze jest mu ciezko i wcale ale niech on tez zrozumie co ja przezywam jak by nie bylo to wszystko idzie w nasz organizm a niestety nie zdaje sibie sprawy jakie ma to dzialanie ze czasami moj wkurw jest spowodowany przez takie dawki hormonow. A zreszta to jest inny przypadek czasami mam wrazenie ze nie ma uczuc a na pewno ich nie wyraza :)
Takie mam nadzieje chwilowe rozstanie pozwoli nam chociaz za soba zatesknicbo narazie to juz nie moglismy na siebie patrzec hehe tak w przenosni oczuwiscie :)
 
Natalka,nie jest chyba tak zle.Wiesz,ze my wszystkie tez bylysmy zielone w temacie.Po tylu porazkach,doswiadczeniach ,poszukiwaniach w necie...kazda sie czegos nowego nauczyla,znalazla.dzielilysmy sie ta wiedzą i uczylysmy wspolnie.
Slownik zaniedbalam kompletnie,z drugiej strony chyba nikt z niego nie kozysta i jakos brakuje mi natchnienia,zeby sie nim znowu zajac.:(
Ja korzystam!!!!! Notorycznie :):):):)
Jestes bardzo potrzebna...
 
Ja w ogóle zauważyłam, że chyba i mnie i mojemu m jest lżej jak nasi bliscy wiedzą. U nas powiedzieliśmy praktycznie wszystkim.
Mój M tez jak miał chwile załamania to nie chciał nawet podpisu złożyć pod badaniem. Też jest raczej malo rozmowny,wiele naszych rozmów wyglądało podobnie jak piszesz ale w końcu się przełamał i przyznał się, że się po prostu boi,że nam narobia nadziei a potem będzie znowu zonk. Jak juz się otworzył to dopiero zrozumiałam, że przez całe to 1 podejście On wszystkie swoje zmartwienia i obawy trzymał głęboko w sobie,nawet razu nie narzekał, wspierał mnie ogromnie. Ja chyba w tym wszystkim zapomniałam, że Oni także to mocno przeżywają, a do tego faceci generalnie psychicznie wiele takich tematów słabiej znoszą.
U nas tez wszyscy wiedza ja nie robie z tego tajemnicy.
U nas jest tez problem z charakterami jestesmy dwoma wodnikami a wodnik dazy do tegi zeby bylo na jego :) i to czasem tez przeszkadza ja nie mowie ze kopnelam go w dupe na zawsze ale taka rozlaka tez nam pozwoli w samotnisci bez wyrzutow przemyslec wszystkie sprawy i ruszyc do dzialania z czystrzym pidejsciem w glowie :)
 
Hej! Byłam dziś na pierwszej akupunkturze. Czy się czuję lepiej, nie wiem. Na razie Pani zrobiła mi jakieś podstawowe wkucia a we wtorek jakieś bańki akupunkturowe mi będzie zakładać w okolicach jajników. Tak się odprężyłam że kóźwa mandat dostałam:/ Ale cieszę się że panowie policjanci nie stali dalej bo mogłoby być gorzej;/ ale przynajmniej mili byli:) poprosiłam o łagodne potraktowanie:)
 
reklama
Odpoczywaj i zapomij o in vitro,podkuruj swoj zwiazek,wytancz,wyszalej,kozystaj z wakacji.Nie rob sobie cisnienia,bo odbija sie to zawsze na zdrowiu,zwiazku na badaniach.zawsze mowie,ze ciaza sie w glowie zaczyna.wypoczetej i szczesliwej.A in vitro ...to wieczne planowanie,terminy,przekladanie,odkladanie na pozniej.Zyjesz z kalendarzem w glowie.Co ma wisiec nie utonie....moze lepiej ze nie zdazyliscie,wrocicie wypoczeci i wyluzowani.fajnych wakacji:D:D:D
Dziękuję :-*
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry