Dziewczyny, po pozytywnym wyniku histeroskopii nasz lekarz rzucił hasło "kariotyp". Dużo tu pisałyście o tych badaniach, ale jakoś nadal nie wiem, z czym to się je. To znaczy wiem, że z krwi i wychodzą jakieś nieprawidłowości w genach, ale ja mam już synka (2 latka), ciąża z pierwszego podejścia, bezproblemowa, synek zdrowy. W drugiej stymulacji 6 pobranych komórek, 5 dojrzałych, z tego 5 zarodków, wszystkie piękne blastocysty. Czy w tej sytuacji robienie kariotypu ma sens? Czy w przypadku negatywnego wyniku można coś z tym zrobić? Mam jeszcze trzy mrozaki. Czy to badanie ma sens w tej chwili przed kolejnymi crio?