anna, mocno trzymam kciuki za Twoje babelki i za pozytywna bete
joweg, strasznie sie zmartwilam ta nowina o Twoim mezu.Mysle jednak ,ze to faktycznie jakis blad lekarski skoro raz pisza ze zle poczym dalej w wynikach sami sobie zaprzeczaja. Bede jutro siedziec jak na szpilkach. Nappisz szybko jak przeiegla wizyta u lekarza. Tule i sciskam mocno. Musimy byc dobrej mysli!!!
A ta Twoja szwagierka to niezly okaz . Nie ma w domu koszuli nocnej??? A nawet jesli nie ma,to kobieta przygotowuje sie do porodu , mysli o przygotowaniu rzeczy jakie musi zabrac ze soba do szpitala. Kompletna dezorganizacja.Az strach sie bac jak ona sie spelni w roli matki....