Cześć dziewczyny. Jestem tu pierwszy raz i chciałabym podzielić się z Wami swoimi doświadczeniami z in vitro. Dwa lata temu stwierdzono u mnie PCO a u mojego męża w nasieniu pojedyncze plemniki czyli szanse na dzidziusia praktycznie żadne. Zdecydowaliśmy jednak że spróbujemy jeszcze przez kilka miesięcy, może uda się przy pomocy terapii hormonalnej. Niestety nie udało się. Dodam że leczyliśmy się w Provicie w Katowicach. W ubieglym roku w marcu zdecydowaliśmy się na in vitro. Powiedzieliśmy sobie co będzie to będzie. Raczej sceptycznie podchodziliśmy wiedząc jakie są szanse za pierwszym razem. I co....Dziewczyny właśnie uśpiłam mojego sześciotygodniowego Szkraba:-)Udało nam się za pierwszym razem. Głowy do góry!!!
Gratulacje i życzę duzo zdrówka dla maleństwa i dla Ciebie:-)
Nam tez udalo sie za 1 razem i takze mam 6 tygodniowego szkrabka,ktory wlasnie slodko spi obok mnie.Nie poddawajcie sie dziewczyny.Kazda z Was bedzie miala upragniona dzidzie w swoim czasie,jestem tego pewna i zycze wam wytrwalosci w dazeniu do celu.Bedzie dobrze....musi byc dobrze !!!!!