reklama

Kto po in vitro?

reklama
Cześć dziewczyny, dokopalam się w internecie do waszego forum... we wtorek mam pickup i jak się stworzą zarodki to kilka dni później pewnie transfer. Myślicie ze po pobraniu komórek a przed transferem mogę normalnie chodzić do pracy i po transferze tez? Jak to było u Was?

Pewnie najważniejsze to żeby się nie stresować... u nas było tak, ze M ma niedrożne nasieniowody i plemniki są z biopsji, pewnie są trochę słabsze niż normalnie. Sama już nie wiem udaje się tylko niektórym wiec dlaczego to miałabym być akurat ja...

Mam nadzieje ze podzielicie się ze mną swoimi doświadczeniami. Pozdrawiam i trzymam kciuki za wszystkie...

Ja punkcję strasznie przechodzę,miałam w środę,29 kom pobranych,ledwo chodziłam,w czwartek zemdlałam w kibelku,dziś niedziela i dalej leżę,byłam wczoraj u lekarza bo juz nie daje rady ale powiedział ,ze taki stan utrzyma sie jeszcze pare dni [emoji15] wodę w brzuchy stwierdził ale nic nowego mi nie dał .... chyba kupię sobie hydrominum,brała któraś? Pociesza mnie fakt ,ze oocyty zamrożone i wczoraj z 6 zapłodnionych kom było 5 które przetrwały [emoji5] jutro dowiem sie więcej

Pozdrawiam wszystkie i gratuluje wysokich bet
Milagros trzymam mocno [emoji1307]za Ciebie


I IVF Invimed Wro,23.11 punkcja-transfer przełożony
 
Ja punkcję strasznie przechodzę,miałam w środę,29 kom pobranych,ledwo chodziłam,w czwartek zemdlałam w kibelku,dziś niedziela i dalej leżę,byłam wczoraj u lekarza bo juz nie daje rady ale powiedział ,ze taki stan utrzyma sie jeszcze pare dni [emoji15] wodę w brzuchy stwierdził ale nic nowego mi nie dał .... chyba kupię sobie hydrominum,brała któraś? Pociesza mnie fakt ,ze oocyty zamrożone i wczoraj z 6 zapłodnionych kom było 5 które przetrwały [emoji5] jutro dowiem sie więcej

Pozdrawiam wszystkie i gratuluje wysokich bet
Milagros trzymam mocno [emoji1307]za Ciebie


I IVF Invimed Wro,23.11 punkcja-transfer przełożony

Wiem co czujesz, u mnie pobrali cos z 25? Jakos tak no ale ja po punkcji sie lepiej czulam niz przed. Przed to bylo mi ciezko chodzic, siadac... ogolnie zyc nie mialam sily. Po pobraniu jeden dzien i poszlam do pracy ale mialam hiperke. Dzieki temu, ze nie podali mi zarodka, ona sie nie rozwinela i tak po 3-4 dniach juz nie czulam brzucha tak mocno. Wiec to kwestia czasu.
 
reklama
Najwazniejsze wez meza bo nie mozesz priwadzuc auta sama ;)))))
Klapki szlafrok bo pizamke powinni dac
To prawda punkcja to nic ,stres jest cale se testowanie Po transferze.....( w moim przypadku )
Ja jak pisalam Pobrali 17 zaplodnilo Sue 6 i tylko jeden zostal a co do cierpien wigole o 9 mialam punkcja a o 20 kino I pizza
Kazda kobieta inna

Trzymam kciyki za jutro


Napisane na iPhone w aplikacji Forum BabyBoom
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry