Witajcie
widzę,że sporo się działo
PALU to ci gratka podwójne szczęście, no, ale przeczucie się nie myliło, że drugi bobasek wstydliwy się schował.
EWA kochana nic tu nie jest przesądzone więc ja bym też obstawiała by leki nadal brać i betkę zrobić jutro lub pojutrze i jak nie urośnie to trudno a jak urośnie to tylko się cieszyć i lekarza zjeb*ć.
Te leki zaszkodzić nie zaszkodzą jak zarodek się nie przyjął a w razie, co zawsze pomogą gdyby jednak małę rączki i nóżki mocno się mamy brzuszka trzymały.
Nie raz lekarze, źle ocenia sytuacje i wychodzi tragedia mimo,że tak naprawde wsio jest ok.
Moja koleżanka już miała wyrok czyli skierowanie na skrobankę bo w 11 tyg krwawienia i niby martwy płód i tak 3 lekarzy orzekło a w szpitalu jeszcze 2 konsultacje i sie okazało,że to jakiś mięśniak krwawił a z maluszkiem ok i strach pomyślec co by było, gdyby takie zdrowe maleństwo wyskrobali
Puki ma się nadzieje trzeba się jej trzymać.
No dziewczynki testujące za jakieś 36 godzin jak samopoczucie?