reklama

Kto po in vitro?

reklama
Jeśli nie uda sie tego odkrecic to trudno, nie zadreczaj sie. Przynajmniej będziesz miała pewność, ze Twoje Maleństwa są zdrowe. Oby tylko przetrwały. A pieniądze... no cóż, sporo, ale przy pewność, że mozesz się spodziewać zdrowego dziecka żadne pieniądze się nie licza
Nie mam nic na refundacje bo w polsce nie jestem ubezpieczona. A mialam podjac decyzje jedynie od ilu zarodków zrobic badanie pgd zaznaczylismy ile bedzie w pierwszej stymulacji zarodkow tyle zbadac. Za każdą kolejna stymulacje bysmy musieli placic dodatkowo za leki ok 3.5 tys. To nie chodzi jeszcze za te dodatkowe koszty tylko na wizycie u doktor powiedziala zebysmy z duzym dystansem podchodzili do tego ivf z naszymi zarodkami zeby miec świadomość ze moze sie nie udać bo mamy male szanse i ze nastepnym razem sprobowac z zarodkami od dawcy. Dlatego nie chcielismy wiecej stymulacji przy tak małych szansach ale teraz jak sie nie uda zmieniamy lekarza.
Zapłaciła już za pakiet ?
To że wspomniała że przy ahm 0.2 i słabym nasileniu macie małe szansę i wspomniała o adocji zarodka to się z nią zgodzę ale do stymulacji musiałaś podejść by wiedzieć ile jajek uda Ci się znieść i jak sprawa się rozwinie byś sprawę miała jasną że zrobiłaś wszystko ....
Ale proponując Ci biopsjie zarodków w Twojej sytuacji zmniejsza Twoje szansę strasznie......
Cała niedzielę próbuje to zrozumieć i nie daję rady.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry