reklama

Kto po in vitro?

Ja poszłam do rodzinnego i przepisał mi Neoparin z refundacją. 100% płaciłam ponad 80 zł, a z ta receptą ponad 3 zł! [emoji4]

No właśnie za neoparin płacę jakieś 3 zł. Na całe szczęście mam ich trochę w zapasie. Do następnej wizyty powinno mi wystarczyć. Ja muszę przyjmować przez całą ciążę :/

Ciekawe, czy mój rodzinny by przepisał.
 
reklama
No właśnie za neoparin płacę jakieś 3 zł. Na całe szczęście mam ich trochę w zapasie. Do następnej wizyty powinno mi wystarczyć. Ja muszę przyjmować przez całą ciążę :/

Ciekawe, czy mój rodzinny by przepisał.
Przepisalby tylko bez refundacji. Mi się luteina kiedyś skończyła i bez problemu wpisał tylko na 100%

Napisane na SM-A300FU w aplikacji Forum BabyBoom
 
Hmm trudno powiedzieć. Ja sie czułam jak na @ i bylam na sto procent pewna ze sie nie udalo. W niedzielę wieczorem byliśmy w kinie pod koniec chciało mi sie plakac i w aucie tak mnie brzuch bolal. Na drugi dzień beta pozytywna

10.01.2018 czekamy na Ciebie Zosiu [emoji813]
Dajecie nadzieję :-) Dzwoniłam do kliniki powiedzieli,że na tym etapie takie bóle mogą świadczyć zarówno o powodzeniu jak i niepowodzeniu... także czekamy dalej :-) Jest już zdecydowanie lepiej, ból już minął.
 
Wiecie, mnie już nie chodzi o samą kartę ciąży. No trudno, nie dostałam, ale też nie mam zamiaru chodzić do gina co tydzień, albo dwa jeśli nie ma takiej potrzeby.

Właściwie to nie wiem jak to jest, czy USG jakoś może negatywnie wpływać? Albo słuchanie serduszka? Nie powiem, że to fajnie tak podglądać jak się szybko rozwija. Bo w sobotę bobo mierzył 1,1 cm, a w poniedziałek już 1,5 cm. Nie wiem czy to też różnica sprzętu, czy tak szybko rośnie - po rodzicach :p

Zapiszę się do następnego, ale to dopiero jak będę miała wyniki. Chciałam mieć blisko i trafiłam..., ale nie chcę już tego roztrząsać, bo jak sobie pomyślę to, aż mnie nosi. Nawet nie wiedział co to za lek "neoparin", a i nawet nie może przepisać na refundację (bo mi się nie należy). No ciekawe, cały czas dostaję na 100% ryczałtu, a tu takie info :D

Taak, może to był jakiś potomek Hitlera... stary dziad, znudzony chyba pracą.
Najważniejsze abyś się dobrze czuła u lekarza :-) I tak miałaś już wystarczająco stresów także teraz wizyty ciążowe to powinna być sama przyjemność :-)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry