reklama

Kto po in vitro?

Tak coś takiego.Tylko w szpitalu powiedzieli żeby narazie na to nie patrzeć bo tak jak ja to też wyczytałam na cyklu sztucznym progesteron podajesz z zewnatrz i on ci jest niezbedny do podtrzymania bo nie mamy białka żółtego który go produkuje.Wiec żeby wynikami ż teraz się nie sugerować.A dziś dzwoniłam w sprawie tych plamien i powiedziała żeby się nie przejmować i bólem brzucha też nie.Ale jak będzie krew czerwona i silne skórze to na pogotowie.Uspokoila mnie trochę zresztą muszę im zaufać.
Mi lekarz powiedział, jak ten jeden dzień plamilam, ze na początku to jest normalne.
 
reklama
No ja nie wiem, mi lekarz powiedział, ze poziom progesteronu potrzebny do utrzymania ciąży to najlepiej około 30. A z tego co ja pamietam miałaś 7,5?

Z tym prog to zawsze niewiadoma [emoji58] bo były tu ciąże z bardzo niskim poziomem a i z wysokim nie. Wiadomo im wyższy tym człowiek spokojniejszy. Ja miałam 18 i zaczęły sie plamienia wiec sama sobie zwiększyłam dopochwowy, plamienia dalej były, a lekarz powiedział,ze jak jestem spokojniejsza to mogę sobie go tyle brać. A teraz ( tylko nie mowię tego głośno [emoji6]) plamienia ustają a dawki progesteronu zmniejszam .


"Będziesz szczęśliwa"-powiedziało Życie "...ale najpierw nauczę Cię być silną"
 
Z tym prog to zawsze niewiadoma [emoji58] bo były tu ciąże z bardzo niskim poziomem a i z wysokim nie. Wiadomo im wyższy tym człowiek spokojniejszy. Ja miałam 18 i zaczęły sie plamienia wiec sama sobie zwiększyłam dopochwowy, plamienia dalej były, a lekarz powiedział,ze jak jestem spokojniejsza to mogę sobie go tyle brać. A teraz ( tylko nie mowię tego głośno [emoji6]) plamienia ustają a dawki progesteronu zmniejszam .
Bardzo się cieszę! W końcu będziesz spokojniejsza :)

"Będziesz szczęśliwa"-powiedziało Życie "...ale najpierw nauczę Cię być silną"
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry