reklama

Kto po in vitro?

dziewczyny!!! zrobilam dzis kolejny zastrzyk w udo i przez pierwsze kilka minut plyn byl wyczuwalny ale juz sie wchlonal<jupii> wiec moze poprostu w brzuch mi nie wchodza,bo nadal mam zgrubienie i granatowego siniaka;/
co prawda dziwne,bo z tego co wiem to naogol w brzuch sie zastrzyki podaje,ja widocznie musze w uda:)) jestem juz spokojniejsza,jeszcze tylko 2 i usg:)

lolitka na ulotce nie jest nic napisane na temat przechowywania w lodowce,jest informacja,ze temperatura nie moze przekraczac 25 C,moze rzeczywiscie za cieplo u mnie temp.pokojowa ok 20 wiec moze dlatego:(( wkladam do lodowki i to migiem,dziekuje!!
 
reklama
madzialenak - ja test robiłam w 6 dobie ale miałam tez podane 6-dniowe blastusie i tak druga kreska wyszła bardzo słabiutka. A tak jak już masia pisała rożnie tu dziewczynom wychodziło i sikancem czasem nie ma sie co sugerowac. Jak bardzo chcesz to zrob ale jak nie wyjdzie to nie wpadaj w przygnębienie bo to naprawdę rożnie bywa.
 
Dzięki dziewczyny za info na temat testu, zrobię we wtorek z rana sikańca a na betkę i tak idę w środę... już się denerwuję

lilka m
wiesz co, a może Ty źle zrobiłaś zastrzyk tzn. nie pod kątem 90 stopni, pamiętam, że pielęgniarka, która mnie instruowała mówiła, że jak zrobię zastrzyk pod kątem mniejszym to siniaki się pojawią
 
czesc kochane:tak:
dzis dostalam dziwne plamienia...normalnie jestem nieprzytomna, spac mi sie chce caly dzien, leb mi peka i w ogole jakas masakra....
plamienia w ogole nie powinno byc, bo do @ jeszcze tydzien, poza tym na dupku jade jeszcze x 2 dziennie...hmmm...no nie wiem...teraz juz nie mam pomyslu czemu to, moze przez ta pogode?
i jeszcze sie chcialam zapytac czy ktoras brala fraxiparine? bo ja wlasnie biore DO @, ale juz tak mnie brzuch boli, bo ta igla wcale nie chce wchodzic w brzuch, ze chce juz odstawic a nie wiem czy juz mozna...
 
Ostatnia edycja:
miliaa w sprawie tych plamień nie mam zielonego pojęcia-a jeśli chodzi o fraxiparine to ja miałam tą przyjemność aplikowania od punkcji aż do 1USG:szok:Ale muszę przyznać,że igiełka wchodziła gładko-może zadzwon do kliniki i zapytaj czy możesz odstawić
 
Magdusia...tak kochana, musze tak zrobic...bo nie jestem w stanie sobie tej igly wpiac w brzuch...normalnie moge sobie naciskac a igla nie wchodzi...placze przy tym i naprawde mam dosyc...ale masz racje lepiej zadzwonic do kliniki i zapytac...
a ty wbijalas ta igle pod ukosem czy 90stopni?
 
miliaa wyczytałam na stronce,że skutkiem ubocznym brania fraxiparine może być krwawienie więc może te plamienia przez jej branie hmmmmmm

Teść mi robił te zastrzyki i jesli pamiętam to troszkę pod kątem.
A masz kogoś kto mógłby to zrobić?Może wtedy by było lepiej????
 
Ostatnia edycja:
reklama
Witajcie babeczki. Nie wiem czy w dobrym wątku się wypowiadam ale ja do was po prośbie. Stoję teraz przed wyborem - IUI czy in vitro. Ale może najpierw opiszę swoją sytuację. Po ponad roku starań i po zmianie lekarza na powarznego okazało się, że mój mąż ma kiepskie nasienie. Zaczęły się badania, lekarstwa. Niestety "poprawa" była bardzo niewielka. Obecnie kwalifikujemy się na zarówno inseminację i in vitro. Na inseminację mój lekarz mówi, że mamy 10% szans na powodzenie. Na in vitro mamy 40% szans. Ja jestem życiową optymistką i myślę czy by chociaż raz nie spróbować z inseminacją. Ale boję się, że rozczarowanie będzie ciężkie. Poza tym powoli mój mąż się załamuje. Co robić babeczki?
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry