reklama

Kto po in vitro?

reklama
Last time witaj, dziękuje nadzieja sie tli bo normalna @ nie przyszla. Plamie nadal choć dzisiaj nawet trosze słabiej i bardziej brunatnie niż żywa krwią. Jak brzuch boli to biorę nospe i jest lepiej. Jutro beta wiec wszystko sie wyjaśni. A co u Ciebie? Jak sie czujecie z babelkiem?
 
Lazaya - czytałam Twoją historię i mocno alto mocno zaciskam kciuki żeby wszystko było w porządku :) Najważniejsze,że małpisko się nie pojawiło :) Beta niech będzie WYSOKA!!!! :)))),bo jak nie,to ze mną będzie miała do czynienia ;)))
Ja dziękuję,czuję się dobrze a bąbelek mam nadzieję,że jeszcze lepiej :)) Poza nudnościami i czasem mniejszymi pokładami energii naprawdę nie mogę narzekać.
Wierzę,że niebawem dołączysz do grona szczęśliwie zaciążonych mam :)))
 
joweg :-( Bardzo mi przykro.Przyjmij moje kondolencje:zawstydzona/y: Zycze ci z calego serducha,abys w koncu zaszla w upragniona ciaze a potem przytulila do serduszka swojego malucha.Wierze ,ze twoj swietej pamieci maz,napewno ci w tym pomoze i szepnie slowko tam na gorze komu trzeba, aby w koncu brzuszek ci urosl :tak: Trzymaj sie kobietko,wiem ze jestes silna....


A co do reszty,to jak zawsze kciuki trzymam za was wszystkie.Czytam codziennie zza krzaczorow i dopinguje z calego serucha:tak:
 
Joweg Boże jakie to życie jest niesprawiedliwe!!! tulę cię z całej siły i nic więcej nie powiem bo jakiekolwiek słowa nie mają tu sensu... Twojej rozpaczy nic w raj chwili nie ukoi i musisz sama przez to przejsc, co nie będzie łatwe. Nie powiem że wiem co czujesz bo nie wiem i tylko mogę przypuszczać jaki to dla ciebie dramat.

gieniek co do infekcji to faktycznie kobiety w ciazy są na nie bardziej narażone i często się zdarzają. Jak dostałaś leki to szybko się tego pozbędziesz
Ja nie mam mdłości ani wymiotów tylko apetytu kompletnie brak

memories &&& za rosnacą betę

miliaa wspaniale że uda ci się poodejsć w tym cyklu:) mocno ci kibicuję

lazaya słońce co to za czarne myśli?? czekaj na jutrzejszą bete i wszystko bedzie jasne. Niczym sie narazie nie martw. Ja wierzę, że ci się udało:) Daj koniecznie jutro znać jaki wynik
Ja staram sie dbać o siebie nawet bardzo, ale co poradzę jak jesć nie mogę? raz dziennie wmuszę w siebie coś konkretnego,a tak żyję dzięki owocom i niestety chudnę:( Boję sie żeby nie popaść e jakąs anemię i nie zaszkodzić dziecku. Dr Mówi, że na razie nie schudłam duzo i nie zagrażam dziecku
 
aniołeczek - tak jak częstym zjawiskiem jest zapalenie u kobiet w ciąży,tak też normalną rzeczą jest brak apetytu :) Ja też kochana nie jadam dużo i nie ukrywam,że muszę zażywać żelazo (po ostatnich wynikach morfologii). Najchętniej jadłabym tylko owoce i warzywa.... na mięso patrzę z o wiele mniejszą sympatią niż kiedyś ;) Niech maluchy rosną nam zdrowe a apetyt z pewnością z czasem wróci :)
 
aniołeczek - przyjmujesz może progesteron? Aaaa i miałabym jeszcze prośbę o wklejenie raz jeszcze (nie ukrywam,że nie chce mi się szukać;) linka do tego pamiętnika ciążowego (nie wiem czy dobrze zapamiętałam nazwę ;)
P.S. Po ostatniej wizycie chciałam wkleić suwaczek (przecież obiecałam) ale aż głupio się przyznać,nie mogłam sobie z tym poradzić. Wiem gdzie się wchodzi,jak się postępuje krok po kroku,tylko gdzie potem wkleić ten kod...?
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry