reklama

Kto po in vitro?

reklama
Dziewczyny ja zalapalam dolka;( ja sobie rozmawiam z babelkiem Naszym a chciałabym aby mój M pomowil z nim troszkę aby został z Nami od dnia transferu jakoś taki obojętny jest;(
Kochana nie jesteś sama.. U mnie jest dokładnie tak samo.. znaczy się na początku po transferze bardziej się przejmował niż teraz .. od kiedy wiemy że się udalo to hm..tak jakby mój M się odsunal.. nie czuje się wspierana.. jak mówię że jestem zmęczona i jesteśmy gdzieś w gościach to on woli dalej siedzieć i mówi że wymyślam.. jest trochę tego ale nie chce nawet tego opisywać . . Nie wiem czemu tak jest przecież tak bardzo pragnął dziecka A teraz co ? :( czasem jak już się wkurze to mówię że może byś nas przytulil? To wtedy całuje brzuchol i przytula ale ja nie czuje szczerości chociaż widzę wtedy uśmiech na jego twarzy.. może ja jestem przewrazliwona ? No nie wiem :(
 
Kochana nie jesteś sama.. U mnie jest dokładnie tak samo.. znaczy się na początku po transferze bardziej się przejmował niż teraz .. od kiedy wiemy że się udalo to hm..tak jakby mój M się odsunal.. nie czuje się wspierana.. jak mówię że jestem zmęczona i jesteśmy gdzieś w gościach to on woli dalej siedzieć i mówi że wymyślam.. jest trochę tego ale nie chce nawet tego opisywać . . Nie wiem czemu tak jest przecież tak bardzo pragnął dziecka A teraz co ? :( czasem jak już się wkurze to mówię że może byś nas przytulil? To wtedy całuje brzuchol i przytula ale ja nie czuje szczerości chociaż widzę wtedy uśmiech na jego twarzy.. może ja jestem przewrazliwona ? No nie wiem :(
Ja też mam wrażenie że jestem za bardzo przewrażliwiona ale wiem jaki jest mój M widziałam co się z nim działo w trakcie procedury Ado i po decyzji ośrodka wtedy mogłam na niego liczyć widziałam po nim że w niego to mega uderzyła odmowa ośrodka Ado i podejrzewam że jak wtedy był optymistycznie nastawiony jak jak tak teraz jest meegga ostrożny ja mam odrobinę nadzieję w sobie chociaż wmawiam sobie że będzie co będzie. Moja mama mówi że na 100% się uda a Tato mój ostrożny martwi się każdym moim telefonem każdym czekaniem na wynik
 
Ja też mam wrażenie że jestem za bardzo przewrażliwiona ale wiem jaki jest mój M widziałam co się z nim działo w trakcie procedury Ado i po decyzji ośrodka wtedy mogłam na niego liczyć widziałam po nim że w niego to mega uderzyła odmowa ośrodka Ado i podejrzewam że jak wtedy był optymistycznie nastawiony jak jak tak teraz jest meegga ostrożny ja mam odrobinę nadzieję w sobie chociaż wmawiam sobie że będzie co będzie. Moja mama mówi że na 100% się uda a Tato mój ostrożny martwi się każdym moim telefonem każdym czekaniem na wynik
No właśnie widzisz.. No mam nadzieję że razem z moim rosnącym brzuchem moj M będzie bardziej troskliwy...

Za Ciebie cały czas 3mam kciuki ✊✊✊
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry