Cześć dziewczyny. Dawno mnie tu nie było. właściwie staram się nie czytać bo jak juz kiedys pisałam strasznie wszystko przeżywam i czasami potrafieę spedzić całą noc na rozmyslanaich co tu przeczytałam.
Dlatego wybaczcie, że nie będę do każdej pisać z osobna, ale wy wiecie, że ja o Was myślie trzymam kciuki, za wszytskie criotransfery i transfery.
Gienek co za cudowne wieści, jak dobrze wiedziec, że nie można się załamywać, że dzieci są zdrowe i że nigdy nie mozna bazowac na jednej opini. Bardzo się cieszę
Roxii ja nie przestaje trzymac kciuków. &&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&
Książka super ja tez odnalazłam w niej wiele z siebie. W piątek koleżanka która ma dziecko z invitro zauważyła mój strach i zaczęła się wymądrzać, że ja jestem jakas dziwna, że muszę to zmienić,bo mogę zaszkodzić sobie, że ona to wogóle się nie stresowała, od początku do końca zero wątpliwości, zawsze tylko pozytywne myślii spokój, nawet jak jej pierwsze podejście nie wyszło to i tak żelazny spokój itd itd. Poczułam się jak jakiś odmieniec, bo ja się boję, jutro USG i oczywiście staram się myśleć że wszystko będzie super pięknie, ale lęk jest. Wydawało mi się, że to naturalne. Powiedziałam jej że przyniosę książke i zobaczy, że czasami jest lęk, czasami są wątpliwości, bo to są naturalne ludzkie odczucia i żadna z nas chyba od momentu transferu nie popadala w skrajną euforię, tylko ostrożnie wierzyła,że się uda.
Wczoraj np. przestały bolec mnie piersi i tak się zeschizowałam, ale dziś już znowu bolą.
Co do przyjmowania progesteronu mi się wydaje, że on nie ejst w stanie calkowicie zatrzymać @ bo ja jak keidyś brałam na wydłużenie moich 26 dniowych cykli od 14 dc, to @ mimo przyjmowania luteinki pojawiała się w 26dc a dopiero jak odstawiałam się super rozkręcała ale mimo wszystko była. Takżę Roxii póki jej nie ma to nie ma. Kciuki za mega wysoką bete. Super że Twoje kliniki to robi tu w uK
Jutro USG o 14 UK czasu (15 polskiego) trzymajcie proszę kciuki, boję cię, ale jednocześnie chcę wierzyć, że to będzie jeden z najszczęśliwszych dni w naszym życiu i od jutra będę cieszyć się w pełni swoją ciążą. ''CUDZIE TRWAJ"