reklama

Kto po in vitro?

reklama
Coś czuję że @Iskra_82 świetnie Ci doradzi jakiś prezent z przesłaniem ;)
Tak, pewnie lepiej taki niż żaden :) jak pojechałam po 20 po męża do pracy przywitał mnie słowami " Cholera miałem iść Ci kupić kwiaty, ale był smog" :-D
Dżoasia niech napisze co ma pod ręką, a ja dorobię ideologię :D
Ja ze swoim ślubu nie mam, a dokładnego początku związku też nikt nie pamięta więc problemu z prezentami brak :-D można kasę przeznaczyć na kolację bez okazji:biggrin2:
 
Cześć dziewczynki...jestem tu nowa.Lecze sie w Uk,ciekawa jestem ile z Was jest z Uk i tam sie leczy.Dzis miałam punkcje,9 jajek,jutro dadza znac co i jak!!masakra..która z Was w tym samym połozeniu?ściskam
Witaj kochana jestesmy na tym samym etapie nerwowego oczekiwania na wiesci o naszych powstajacych zarodkach ja tez wczoraj mialam punkcje. Trzymam mocno kciuki za piekne zaplodnienie ;)
 
Czyli ogólnie l4 dostawalyscie w klinice? Do tej pory moja pani dr wydawala mi się oporna,nie wiem jak będzie teraz. I myslalam,ze jak cos to od lekarza rodzinnego cos wykombinuje. Czas pokaże jak to wszystko wyjdzie. Najważniejsze,zebym jutro okres dostala...
Mnie moja lekarka od razu po każdej punkcji, transferach itd chciała wypisać L4, ale ja nie chciałam, bo mam pracę biurową, jednak po krwawieniach wzięłam i odpoczywamy w domu :-)
 
Ja oszaleje! Okresu dalej brak :-/ Wszystko mi się przesunie. Nie zdarze nic ogarnąć na urlopie. Także później chyba bede musiala wziac l4. I od razu po transferze powrot do pracy,akurat na największy zapierdziel :-( A czy Wy po transferze slyszalyscie od swoich lekarzy,ze macie normalnie zyc,pracowac...czy raczej zalecali oszczędzać sie? Ja po iui zawsze słyszałam,zeby zyc jak dotychczas...

U mnie dr kazała żyć normalnie (oprócz oczywiście ciężkiego dzwigania, uprawiania sportów, itp.). Ale to zależy też od rodzaju pracy.
 
Czyli ogólnie l4 dostawalyscie w klinice? Do tej pory moja pani dr wydawala mi się oporna,nie wiem jak będzie teraz. I myslalam,ze jak cos to od lekarza rodzinnego cos wykombinuje. Czas pokaże jak to wszystko wyjdzie. Najważniejsze,zebym jutro okres dostala...

Jak masz taką możliwość to załatw od rodzinnego, ja rodzinnego po prostu nie mam, jak jestem chora, a zdarza się to rzadko, to idę do jakiegokolwiek internisty prywatnie. Tak chciałam zrobić ale olałam temat i poprosiłam z kliniki.

Haha no niektóre z nas wola zająć czymś myśli w oczekiwaniu na weryfikację. Ja byłam na l4 i lezalam do góry brzuchem, ahhh jak sobie przypomnę to blogie lenistwo haha

[emoji127] 28.09.2017 Piotruś i Oleńka

Ja mam w pracy taką nudę, przeplataną zapierniczem, więc albo dzień się ciągnie w nieskończoność, albo jestem utyrana. W domu sobie coś znajdę do roboty, dzisiaj już na szczęście nie biorę relanium, więc mam dużo planów :laugh2:oby do piątku :szok:
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry