Dzięki dziewczyny, ale strasznie się boję. Muszę jakoś wyluzować.....Czeka mnie dziś rezygnacja z pracy... Betę powtórzę jednak u siebie w przychodni. Wiem ze każde lab ma inne jakieś odczyny, ale zaryzykuję, bo kurde nie ma mnie kto zawieźć do kliniki, a boję się jechać sama ze względu na to ciśnienie itd. Najwyżej zrobię po kolejnych dwóch dniach tu u siebie powtórkę i wszystko będzie jasne. No i do kliniki pojadę za 10-14 dni z mężem.