Aisha_23
Fanka BB :)
Madzialenak ja myslalam o adopcji bardzo intensywnie, ale dopoki mamy mozliwosc to jakos to przetrwamy. Zrobilabym tak jak i Ty, czyli z nasieniem dawcy, zeby dziecko bylo choc w polowie nasze...Z drugiej strony, dziecko z adopcji tez jest nasze, kocha sie je tak samo, a nawet mocniej, bo to inny rodzaj milosci, polaczony z wielka odpowiedzialnoscia.\ i pewnym wyzwanie. Kurcze ciezki temat i kazdy moze miec inne zdanie. W kazdym razie, postanowilismy, ze wlasnie dopoki jestesmy jeszcze w miare mlodzi i mamy warunki, to staramy sie o dzidzie z in vitro, jak juz calkiem opadniemy z sil, pomyslimy o adopcji.

