reklama

Kto po in vitro?

Alfa dziekuje,ze sie odezwalas:-)widze,ze wiesz co to za lekarz? lezalam 2 lata temu u niego na oddziale,ale wyprowadzilam sie z kraju i tak sie skonczylo moje leczenie. jednak podczas mojego pobytu byly tam 4 dziewczyny do in vitro i wszystkim sie udalo. 2 przy pierwszym podejsciu. tam w sumie jest tylko stymulacja cala reszta w warszawie. mozesz napisac dlaczego odradzasz?z gory dziekuje:-)
 
reklama
I jeszcze dodatkowe informacje:

[h=5]Opłata za Program nie zawiera:[/h]
  • wizyt przed właściwym programem in vitro (tak jak w IVF Standard)
  • leków – antykoncepcji oraz do stymulacji
  • badań laboratoryjnych: hormonalnych, infekcyjnych, anestezjologicznych
[h=5]Zakończenie Programu In Vitro Bez Ryzyka[/h]Program kończy się wizytą weryfikacyjną w 12 tygodniu ciąży. W przypadku braku ciąży, Pacjentka otrzymuje zwrot w wysokości 12.980 zł. Zwrot przysługuje także w przypadku, gdy nie dojdzie z przyczyn medycznych do zabiegu pobrania komórek jajowych – pick-up lub do transferu zarodków.
[h=5]
Na jakie koszty muszę się przygotować przystępując do Programu?
[/h]Opłata za Program wynosi 12.990 zł. Pacjentka ponosi dodatkowo koszty leków do stymulacji – około 2.000 – 4.000, koszty wizyt lekarskich – około 600 zł, koszty badań laboratoryjnych około 1.200 zł (badania hormonalne, infekcyjne, anestezjologiczne). W niektórych przypadkach konieczne będzie także wykonanie panelu badań pierwszorazowych – około 650 zł oraz podstawowych badań genetycznych, w tym kariotypu.
 
Witaj niuska1985. Widzisz, ja u Wojnera byłam jeszcze przed Gametą i tam nie bardzo mi się widziało. Nawet podszedł dość profesjonalnie do mojedo problemu, choć to było jeszcze przed inseminacjami, ale warunki tam... nie daj p/Boże(mówię o Prostej) i powiedział mi, że IUI 2 razy a jak nie to in vitro, spytałam gdzie najbliżej robią, a an mi na to, że Warszawa, o Gamecie nic nie powiedział, w ten sam dzień poszłam do Gamety i zapisałam się na wizytę, a "Prostą" sobie odpuściłam. P.S. Doktor Z:nerd: też kazał mi przyjechać w styczniu na ponowne szykowanie do kolejnego IN VITRO:baffled:
 
Hej dziewczyny. Udzielam się na innym wątku, ale może Wam lub waszym znajomym przyda się taka informacja. Oglądałam przed chwilą Dzień Dobry TVN i było spotkanie z osobami, które wraz z kliniką leczenia niepłodności z Katowic dofinansowują zabieg in vitro dla 300 zdiagnozowanych jako bezpłodnych par, których nie stać na zabieg ! Informacje na Strona główna - Fundacja Cud In Vitro . Może komuś się przyda. Miłego dnia :happy2:
 
niuska tak, tak juz pamietam :) więc ta niespodzianka to już byl znak :tak:ze te bliźniaki są ci pisane :) Ja jutro rano poznam wynik, w invikcie wyjątkowo szybko robi sie bete w 3, 6 i 10 dpt i ta druga ( moja jutrzejsza) juz wychodzi dodatka w przypadku powodzenia.. nie wiem czy ze stresu dożyje do wyniku :szok: a obrona tuz po to Pan pikus w porównaniu do tego stresu..

Jesteśmy w podobnej sytuacji. Moja betka ta druga jest w poniedziałek. Także trzymam kciuki za Ciebie!!

zostaly 3 i te 3 mam nadzieje nadal sa ze mna. testuje w poniedzialek.

To tak jak ja. Odtańczam tańce indiańskie w Twojej intencji poniedziałkowej!!

Wypytałam dziś gina co sądzi o akupunkturze przed transferem ale swierdził że zrobić można ale on wierzy tylko w to co może sprawdzić, więc jeszcze nie wiem czy się zdecyduje bo nienawidzę igieł:rofl2:.

Ja miałam akupunkture przed i po transferze. Ja też niecierpie igieł i nie wierzę w magię akupunktury ale dobre było to że na słoneczku na łóżeczku poleżałam przed transferem i się uspokoiłam a po wręcz zasnęłam co na pewno nie zaszkodziło.

Ja wczoraj miałam 1 weryfikację. Zwiększyli mi ilość luteiny: 8dowcipnych i 4podjęzykowe. Problem mam z tymi podjęzykowymi. Obrzydliwe są niesamowicie. Nie wiecie czy można to np rozpuścić w wodzie i łyknąć? Jak wczoraj załadowałam 4 na raz to mało nie zaliczyłam przytulania muszli.
 
Witam wszystkie :)

mam takie pytanie, które pewnie było zadawane tu setki razy, ale przeszukanie całego forum jest ponad moje siły. Więć jeśli zostały podane mi dwie blastocysty (5 dniowe) to kiedy powinny się one zagnieździć w macicy. Bo wiem, że jeśli byłby to cykl naturalny to po sześciu dniach od zapłodnienia najwcześniej, a w przepadku in vitro?
Będę bardzo wdzięczna choć za krótką odpowiedź.
 
retiolandia, kurcze ja nie mialam podawanych blastusiów, wiec nie pomogę, ale na pewno ktora z dziewczyn niebawem Ci odpisze:) Cierpliwosci:) To prawda, ciezko szukac czegos na forum jak tu tyyyyyyle stron;P


Ja po badaniach, poszlo gladko. Jak beda wyniki, dziewczyny maja sie do mnie odezwac. Dobrze, ze je mam, jedyne mile osoby z tamtej pracy....Pobraly az 20ml krwi! brrrr!
 
Krolowa fal z tego co wiem to luteina ma się wchłaniać przez blony śluzowe np w ustach więc nie wiem czy dobrze zadziała jeśli ją rozpuścisz i połkniesz:baffled:
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry