reklama

Kto po in vitro?

reklama
Ja się czuje normalnie oprócz tego dużego brzucha to jest ok tylko nie wiem czy to przez to ze ostatnio sobie pozwoliłam na jedzonko cxy poprostu od tych leków :( i jak wybija 21 chce mi się spac ,ale to może przez to ze jestem bardzo zmęczona i nie mam wakacji :mad: teraz czekam na okres który powinien być lada moment i tak z 14 dni od razu transfer uffff boje się ,ale jak kazda zachwala cudotwórcę to może i on otworzył mi te drzwi w macicy :) i ciagle mysle czy oby dawki były dobre;)
Mój plan przed transferem biorę 2 dni wolnego tzn idę na zwolnienie lekarskie na 2 tyg , leze 4 dni po transferze i jade do mojej Polski kochanej tak na dwa tygodnie i tam zrobię test ,a jak uda się to chyba zsikam się ze szczęścia :D
To jedziemy na tym samym wózku. Mam identyczne zalecenia od cudotwórcy jak Ty z tym że jestem jakieś dwa tyg za Tobą. jak będziesz czekała na betę ja będę szła na transfer. Oby nam to leczenie pomogło.
 
Ja się właśnie też zastanawiam czy nie poprosić po transferze o L4. Z jednej strony mi głupio dziewczyny same zostawiać,z drugiej atmosfera po zwolnieniach jest dziwna i chyba lepiej byloby mi na wsi u teściów niż w biurze mimo,że pracę mam dosyć fajną.
Kochana jak czujesz ze sie bedziesz meczyc to bierz L4. Teraz najwazniejsza jestes Ty [emoji4]
A czym sie zajmujesz? [emoji4]
 
Dojezdzam do pracy 50km w jedna strone, stanowisko niby umyslowe, ale w laboratprium w warunkach szkodliwych, wiec obligatoryjnie mam L4 po kazdym transferze [emoji4]
To podobnie jak ja, też w laboratorium pracuje ale papierami się zajmuję. Są dwa pomieszczenia ale bez drzwi i w tym drugim stoją surowce chemiczne i kolega czasem miesza jakiś produkt
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry