reklama

In vitro 2024 - refundacja

A powiem wam że dzisiaj jestem jakoś psychicznie zmęczona tym tematem, wiem że to przejściowe i się jutro ogarnę ale dzisiaj jakoś mnie to przerasta. Wizyta już na wstępie z 1,5h opóźnieniem, okazało się że badanie nasienia powtórne wyszło słabo - morfologia z 3% spadła do 1%, dodatkowo jest problem z fragmentacja że jest poza norma. We wtorek wizyta kwalifikacyjna, mają nam wtedy już porobić wszystkie badania żeby już były w ramach refundacji. I ja nadal nie wiem czy w związku z wynikami partnera decydować się na badanie zarodkow, polecił nam lekarz wizytę u genetyka jak dostaniemy wyniki kariotypow.
Ja jestem w 100% za badaniem zarodków, jeśli ktoś ma na to środki. Jeśli można sobie oszczędzić transferowania chorego zarodka, to jest to bezcenne. Przytulam Cię, bo ciężki dzień za Tobą 🫂
 
reklama
Swietna wiadomość!


A ja mam pytanie trochę z du*py. Czy ma znaczenie w którym miejscu na brzuchu podaje sobie zastrzyk? Bo zaczynam się nakręcać niepotrzebnie.
Mnie nikt w klinice nie instruował jak robić zastrzyki, szczerze mówiąc to dopiero w aptece zorientowałam się, że lekarz przepisał zastrzyki. Dużo czytałam w necie, żeby wiedzieć jak i w którym miejscu kłuć.
Że wszystkich zebranych informacji mogę Ci poradzić, żeby kłuć poniżej pępka na przemian po lewej i prawej stronie, w różnych miejscach. 😉
 
Ja jestem w 100% za badaniem zarodków, jeśli ktoś ma na to środki. Jeśli można sobie oszczędzić transferowania chorego zarodka, to jest to bezcenne. Przytulam Cię, bo ciężki dzień za Tobą 🫂
Ja zupełnie nie wiem jak podejść do tematu badania zarodków. Nam lekarz powiedział, że w naszym przypadku zaleca iść na żywioł, czyli transferować bez badań.
Podobne zalecenia przy IVF miała moja znajoma. Jej lekarz powiedział, że jeśli będzie jeden zarodek, to nie ma sensu robić badań tylko transferować. Mówił też, że teraz dysponują badaniami, które można spokojnie zrobić w trakcie ciąży.
 
Ja zupełnie nie wiem jak podejść do tematu badania zarodków. Nam lekarz powiedział, że w naszym przypadku zaleca iść na żywioł, czyli transferować bez badań.
Podobne zalecenia przy IVF miała moja znajoma. Jej lekarz powiedział, że jeśli będzie jeden zarodek, to nie ma sensu robić badań tylko transferować. Mówił też, że teraz dysponują badaniami, które można spokojnie zrobić w trakcie ciąży.
Mam te same rozkminy, myślę że będę decydować w momencie ilości zarodków. Ale tak jak pisałam wyżej liczę coraz bardziej że rozmowa z genetykiem trochę rozjaśni sytuację.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry