• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

In vitro 2024 - refundacja

Mój mąż to jednak mądry człowiek. Przeczytał ulotkę gdzie ja już prawie płakałam z nerwów. Już wszystko wiem.
Przepraszam was za schize!

Fok- jak się czujesz? Plamienie ustało? Jak nastawienie w głowie?
Spoko, nic dziwnego ze tyle nerwów i stresu. Tym bardziej jak 1 raz masz stymulacje.
A ja dobrze sie czuje, plamienie jest wieksze wyglada jakby sie rozkrecal okres, wiec nic nie rozumiem. Do niedzieli jeszcze biore duphaston wiec ciekawe czy przyjdzie wcześniej .
A Ty jak sie czujesz ?
 
reklama
Czy też dostałaś jedno opakowanie i miałaś z niego korzystać przez kilka dni? Bo ja dostałam jedno opakowanie, tam ten roztwór i trzymam to w lodówce. Powiedzieli że po rozcieńczeniu nie muszę trzymać w lodówce. Mam brać od jutra do wtorku. Chat gpt powiedział że rozteow należy zużyć do 30 minut po rozróbieniu i teraz świruje... Jutro mam gości więc chciałam ten roztwór zrobić sobie wcześniej i o odpowiedniej godzinie dyskretnie podać. Ale teraz już zglupiałam...ale oboje z mężem zrozumieliśmy położna która nam opisywała co robić tak samo.
normalnie robiłam roztwór w tej małej buteleczce (z tego co pamiętam to do proszku w buteleczce szły 2 strzykawki płynu) i korzystałam z tego aż się skończyło. Codziennie zmieniałam strzykawki i pobierałam z tej buteleczki. Tam jest kilka dawek normalnie tego Menopuru, może istnieje jeszcze jakiś Monopur z jedną dawką w opakowaniu i nie doprecyzowałaś tego chatowi?
 
Spoko, nic dziwnego ze tyle nerwów i stresu. Tym bardziej jak 1 raz masz stymulacje.
A ja dobrze sie czuje, plamienie jest wieksze wyglada jakby sie rozkrecal okres, wiec nic nie rozumiem. Do niedzieli jeszcze biore duphaston wiec ciekawe czy przyjdzie wcześniej .
A Ty jak sie czujesz ?
Staram się nie szukać żadnych objawów produkcji jajek. Brzuch jakby większy ale ja też nie mam jakiegoś płaskiego więc mogę sobie podświadomie wkręcać "o brzuch mi chyba urósł to pewnie tak miliony jajek rosną" ale chyba na moją psychikę najlepiej w ogóle nie myśleć o tym że coś się dzieje. Mam bardzo zły okres w pracy teraz i jedne co mi przychodzi czasem do głowy "nie stresuj się, bo nie urosną", ale ten stres i nerwy są silniejsze a to wiem że serio nie sprzyja.
 
U mojej córki to samo. Brala na poczatku chyba przez miesiac leki na odkurzenie migdałków a ba kontrolnej wizycie okazalo sie ze zabieg na pewno bedzie potrzebny . Teraz nadal ma leki i pod koniec kwietnia do kontroli idziemy. I wyszlo ze na jedno ucho słyszy tak jakby miała zatkane
no u nas ostatnio była zatkana trąbka eustachiusza ( czy jakos tak) dzis okazalo sie ze jest gorzej niz było miesiąc temu, prawe jest lepsze niż lewe.... ma ostre surowicze zapalenie ucha srodkowego 😭😭😭 juz jestem umowiona na zabieg. Pierw miał być tylko ten trzeci wycinany a dzis sie okazalo ze te 2 tez będą ruszane 😭😭😭😭 Poprostu mam ochotę usiąść i płakać, co chwike coś sie dzieje. w poniedziałek skończył jeden antybiotyk. dziś dostal kolejny 😭 3 dni byl bez antybiotyku 😭😭😭😭😭
 
Staram się nie szukać żadnych objawów produkcji jajek. Brzuch jakby większy ale ja też nie mam jakiegoś płaskiego więc mogę sobie podświadomie wkręcać "o brzuch mi chyba urósł to pewnie tak miliony jajek rosną" ale chyba na moją psychikę najlepiej w ogóle nie myśleć o tym że coś się dzieje. Mam bardzo zły okres w pracy teraz i jedne co mi przychodzi czasem do głowy "nie stresuj się, bo nie urosną", ale ten stres i nerwy są silniejsze a to wiem że serio nie sprzyja.
kochana, teraz mozesz czuc a nie musisz. przed koncem moze być najgorzej. Ja sie bałam ruszać ze mi wszystkie po pękają przed czasem 🫣🫣 comdo nerwów, uwierz ze ja też miałam bardzo stresująca pracę i okres... mam wrażenie ze to nie miało wpływu... teraz na kazdym etapie będzie Ci towarzyszył stres i nerwy. Pierw przed pukcja ile ich bedzie, czy będę dobrej jakości itp. później ile się zapłodni, czy wszystkie przetrwają, później kiedy transfer, następnie czy ten transfer sie uda, poznien żeby było seruszko, żeby wyniki wyszły dobre, później kiedy porod, żeby w terminie był, a jak juz urodzisz to do końca życia będziesz sie denerwować i martwić o swoj mały najpiekniejszy cud ❤️❤️❤️❤️ Ja byłam pewna ze jak już urodzę to będzie z górki... ale każdego dnia boję się o tego mojego księcia, mam wrażenie że u lekrza jesteśmy częściej niz gdzie kolwiek indziej 🫣🫣🫣
 
kochana, teraz mozesz czuc a nie musisz. przed koncem moze być najgorzej. Ja sie bałam ruszać ze mi wszystkie po pękają przed czasem 🫣🫣 comdo nerwów, uwierz ze ja też miałam bardzo stresująca pracę i okres... mam wrażenie ze to nie miało wpływu... teraz na kazdym etapie będzie Ci towarzyszył stres i nerwy. Pierw przed pukcja ile ich bedzie, czy będę dobrej jakości itp. później ile się zapłodni, czy wszystkie przetrwają, później kiedy transfer, następnie czy ten transfer sie uda, poznien żeby było seruszko, żeby wyniki wyszły dobre, później kiedy porod, żeby w terminie był, a jak juz urodzisz to do końca życia będziesz sie denerwować i martwić o swoj mały najpiekniejszy cud ❤️❤️❤️❤️ Ja byłam pewna ze jak już urodzę to będzie z górki... ale każdego dnia boję się o tego mojego księcia, mam wrażenie że u lekrza jesteśmy częściej niz gdzie kolwiek indziej 🫣🫣🫣
Staram się odbijać od siebie myśli a co jeśli... Czasem mi się udaje czasem mnie dopadają i potrzebuje otrząśnięcia się :)
Rozumiem Twoj stres natomiast ja mam inaczej, bardziej chyba się skupiam na takim rodzicielstwie zbudowanym na pozytywnych emocjach niż na strachu bo tego już miałam dużo a po porodzie na ile mogę to tylko positive vibes nawet jak jest coś co może martwić :)
 
Czy któraś z was teraz jest na stymulacji i przyjmuje zastrzyki? Bo nie wiem jak to rozgryźć że zmianą czasu... Brałam o 21. A teraz 21 dziś to 20 wczoraj więc rozumiem, że ja dziś powinnam wziąć zastrzyk o 22? Żeby była zachowana przerwa dokładnie 24 godzin?
 
Czy któraś z was teraz jest na stymulacji i przyjmuje zastrzyki? Bo nie wiem jak to rozgryźć że zmianą czasu... Brałam o 21. A teraz 21 dziś to 20 wczoraj więc rozumiem, że ja dziś powinnam wziąć zastrzyk o 22? Żeby była zachowana przerwa dokładnie 24 godzin?
Tak, ale 1 godzina różnicy to bez znaczenia. Ja kiedys musialam przesunąć branie zastrzyków o godzinę to lekarz mówił żebym w ogole aie tym nie przejmowala
 
reklama
Dziękuję, nie pomyślałam żeby zapytać od razu u lekarza, jakoś nie skojarzyłam, że załapie się na zmianę czasu.
mam to samo z estrofemem 🫣 zawsze brałam 6-14-22... wczoraj zgłupiałam 🫣🫣🫣 Ale wzięłam według nowego czasu 🫣 Godzina nie robi różnicy, co innego gdyby to było z 5 godzin.... Bojku moja wizyta coraz bliżej i zaczynam mieć delikatnego stresa, jak bym to pierwszy raz przechodziła... a przecież wiem juz co sie z czym je... 🫣🫣 Ale ten stres, a zarazem ekscytacja jest za kazdym razem, towarzyszy mi. przy każdej wizycie 🫣 Nie mogę uwierzyć ze to się dzieje, ze juz za tydzień będę się stresować transferem, bo przewiduje go na wtorek 🫣 Ze jeszcze tylko tydzień i moj kropek będzie zemną 😍😍😍😍
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry